Wszystko na właściwym miejscu Wszystko na właściwym miejscu
  Mając 30 lat znalazłem się w krytycznym momencie życia. Po tym jak moi rodzice rozwiedli się, wszystko co robiłem (imprezy, alkohol, pornografia, seks)... Wszystko na właściwym miejscu
 
Mając 30 lat znalazłem się w krytycznym momencie życia. Po tym jak moi rodzice rozwiedli się, wszystko co robiłem (imprezy, alkohol, pornografia, seks) było destrukcyjne. Popadałem w coraz głębszą depresję i drążyłem temat „wypisania się z życia”. Przemyślałem szczegóły klasycznych form samobójstwa, ale ze względu na szum i zaangażowanie postronnych osób odrzuciłem je.
 
W takim momencie życia spotkałem się z kolegą, który wyjechał na studia do Warszawy. Zaczęliśmy rozmawiać i Jarek zorientował się co jest ze mną. Zasugerował mi kurs Alfa, który odbywa się w par. Św. Maksymiliana w Toruniu. Poszedłem z nastawieniem, że już gorzej być ze mną i tak nie może.
 
Forma kursu przypadła mi do gustu. Chociaż ze względu na pracę chodziłem w kratkę, to zacząłem rozumieć o co chodzi w chrześcijaństwie. W czasie weekendu zwróciłem się do Jezusa – „oddaję Ci moje życie – zdrowie, pracę, szkołę, rodzinę, finanse…” i zawahałem się – o dziewczynie to jednak sam chciałbym zadecydować. Ale po chwili zdałem sobie sprawę, że przez 30 lat to ja o wszystkim decydowałem. Dodałem więc: „Panie, wybór dziewczyny też oddaję Tobie”.
 
Następnego dnia była modlitwa o napełnienie Duchem Świętym. Pomyślałem, żeby pogodzić się z tatą, do którego żywiłem nienawiść. Zdobyłem się na przebaczenie i wysłałem SMS-a: „Tato, kocham Cię”. Później go odwiedziłem i zacząłem inaczej na niego patrzeć. Przestałem też odczuwać presję, by szukać dziewczyny. Zaangażowałem się za to w pomoc przy prowadzeniu kursu Alfa, co daje mi niesamowitą radość.
 
Codziennie się modlę, czytam Pismo, nie wyobrażam sobie, żebym mógł to opuścić. Bóg otwiera mi oczy i serce na rzeczy, które dotychczas były mi obojętne. Co więcej, służąc na kursie Alfa, poznałem dziewczynę, z którą teraz jestem zaręczony. I tak sprawdza się zdanie, które usłyszałem, będąc pod wrażeniem ślubu Jarka – „Jeżeli Bóg jest na właściwym miejscu w naszym życiu, wszystko inne też będzie na właściwym miejscu”.
 
 
Krzysztof, lat 33
 
 
 
Artykuł ukazał się w majowo-czerwcowym numerze „Któż jak Bóg” 3-2013. Zapraszamy do lektury!
 
 

Brak komentarzy.

Bądź pierwszym komentującym ten post.

Podziel się swoim komentarzem