Nadzieja na duchowe odrodzenie

Odwiedziła nas Matka. W znaku figury Fatimskiej Pani przebywała w naszej parafii ostatnie cztery dni starego 2016 roku. Gdy czterej elegancko ubrani mężczyźni wnosili Ją do kaplicy, słyszałem w duszy tamto delikatne zaproszenie sprzed stu lat: Chcę Was prosić, byście przychodzili tutaj… I przychodziliśmy: dzieci i starsi, od rana do późnego wieczora, doświadczając czegoś z przeżyć autora Psalmu 131: nasze dusze się uspokoiły, byliśmy jak niemowlęta przy łonie swej matki.

 

Czytałem w tamtych dniach więcej na temat objawień fatimskich, ich aktualności na nasze czasy. Zdumiały mnie słowa Grzegorza Górnego, współautora albumu: „Tajemnice Fatimy. Największy sekret XX wieku”. Przytaczając słowa Piusa XI, który nazwał komunizm największą herezją wszystkich czasów, dowodził on, że ten bezbożny system jest absolutną negacją wszystkich przykazań Dekalogu. Dlatego Maryja w Fatimie, za pośrednictwem trojga pastuszków, przestrzegała przed błędami, które wyjdą z Rosji i rozszerzą się na cały świat. Pierwszym krajem na kuli ziemskiej, który zalegalizował aborcję (18 listopada 1920 r.), był Związek Sowiecki – pisze G. Górny. Drugą rzeczą, o której wspomina, jest teza, że rewolucja seksualna nie zaczęła się w Stanach Zjednoczonych wraz z pokoleniem hippisów, lecz w Związku Sowieckim wraz ze zwycięstwem bolszewików. I podaje wiele przykładów na potwierdzenie: Komisariaty Wolnej Miłości, kampania edukacyjna „Miłość jak szklanka wody”, lokalne rozporządzenia o „nacjonalizacji kobiet”, komsomolskie komuny z seksem grupowym, pierwsze na świecie manifestacje nudystów i parady gejowskie, pornograficzny elementarz dla analfabetów. „Błędy Rosji”, niczym śmiertelnie trująca rzeka, rozlały się na wszystkie kontynenty. Zniszczyły i nadal niszczą serce człowieka oraz jego relację z Bogiem.

 

W liście pasterskim z ubiegłej niedzieli (15 stycznia), nasz arcybiskup T. Kondrusiewicz zwrócił uwagę, że przesłanie z Fatimy odnosi się przede wszystkim do krajów byłego sowieckiego imperium, w tym także do Białorusi. Przez kilka pokoleń bolszewicka ideologia zniszczyła Kościół i stworzyła nowy typ człowieka, często nazywanego „homo sovieticus”. Jest to typ osoby świadomej swojej całkowitej zależności od środowiska i wykorzystującej je do swoich celów. Przystosowuje się on do życia w złożonych warunkach i nie pragnie ich zmiany. Uważa, że jego siła tkwi w masie, której cząstkę stanowi. Osobą czuje się tylko w kolektywie.

 

Peregrynacja Figury Fatimskiej Pani, która trwa po parafiach na Białorusi od 16 października 2016 roku, jest bezpośrednim przygotowaniem do jubileuszu 100-lecia objawień. Jest nadzieją na duchowe odrodzenie. Gdy chodzę po kolędzie, widzę jak wielu ludzi, zwłaszcza dzieci, łatwo zapada na różne choroby. Mówią, że to skutek Czarnobyla – wybuchu jądrowego sprzed ponad 30 lat. Dwa dni temu jeden mężczyzna powiedział mi: Proszę księdza, chorują nie tyle nasze ciała, co nasze dusze… Tragiczne skutki komunizmu będą trwały o wiele dłużej niż dramat Czarnobyla.

 

Jednak zawsze jest nadzieja. I cierpliwy Bóg. Bardzo ciepło Was pozdrawiamy.

 

Ks. Krzysztof Poświata CSMA

i parafianie z Gatowa na Białorusi

 

 

Artykuł ukazał się w marcowo-kwietniowym numerze KJB 2-2017. Zapraszamy do lektury!

 

 

POST TAGS: