Walka duchowa w Apokalipsie

Apokalipsa św. Jana jest ostatnią księgą Nowego Testamentu. Zawiera ona wiele opisów zniszczenia, zagłady czy walki. W rozdziałach od 4 do 21 zawarty jest opis kosmicznej walki między siłami zła a Bogiem, Barankiem i ich zwolennikami.

Księga Apokalipsy św. Jana Apostoła w proroczy sposób ukazuje przez to przyszłość Kościoła, jego zmagania ze złymi duchami, ostateczny tryumf Chrystusa i zbawionych. Dużą rolę w tym przekazie i duchowej walce odgrywają Anioły. „Misją Aniołów jest tak przedstawić wizje oglądającemu je, aby uwierzył, że nie jest to iluzja, lecz dzieło Boga. Czasami również wyjaśniają mu sens jakiegoś symbolu, niełatwego dla niego do zrozumienia”[1]. Aniołowie z Apokalipsy między innymi pośredniczą w przekazywaniu objawień Boga (por. Ap 1,1; 10,1-11; 17,1. 7-18; 21,9-22,9.16); na rozkaz Boga rządzą siłami przyrody, mają władzę nad żywiołami materii (por. Ap 7,1; 14,8; 16,5) i wypadkami dziejów (por. Ap 8,22 nn); stanowią hufce niebieskiego wojska: bądź pod wodzą swego wodza, Michała, strącają Szatana wraz ze zbuntowanymi duchami (por. Ap 12,7-9), bądź towarzyszą zwycięskiemu Chrystusowi (zob. Ap 19,4).

Czas jego krótki

Czytając Apokalipsę św. Jana ma się wrażenie, że przed oczyma ukazuje się nam obraz historii zbawienia, którą zakreślają dwie wielkie bitwy – początkowa i końcowa. Ta pierwsza – według słów Apokalipsy stoczona została na początku stworzenia (por. Ap 12,7nn). Wówczas pierwszy przywódca duchów okazał swoje nieposłuszeństwo, przez co nie tylko zasiał zgorszenie, ale i pociągnął za sobą jedną trzecią stworzonych aniołów (por. Ap 12,4). Apokalipsa nazywała go Szatanem. Jednak Syn Boży swoją śmiercią na krzyżu wynagrodził zniewagi wyrządzone nieskończonej sprawiedliwości Boga. Z tego względu Szatan ukazany w Apokalipsie ma świadomość, że jego czas jest krótki (por. Ap 12,12) i z tego względu zapragnął w jak najkrótszym czasie zdobyć dusze ludzkie, aby zanurzyć je w zmaterializowanym stylu życia – bez Boga i możliwości zbawienia. Ale to jest złudzenie. Ostateczne zwycięstwo należy jednak do Chrystusa, którego drugie przyjście pokona Szatana i inne złe duchy.

Apokalipsa złe duchy nazywa „Bestiami”. Istoty te mogą opanowywać swoim totalitarnym systemem państwa i całe kraje. Jednak zastępy anielskie z Apokalipsy chcą umocnić naszą wiarę i oddanie się Bogu:

„Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę,
bo godzina sądu Jego nadeszła.
Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię,
i morze, i źródła wód!” (Ap 14,7).

Mimo tej zachęty Bestie będą chciały jednak uwieść wierzących w Jezusa (zob. Ap 13,1 nn). Ale warto pamiętać, że:

„Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej,
i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę,
ten również będzie pić wino zapalczywości Boga
przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu;
i będzie katowany ogniem i siarką
wobec świętych aniołów
i wobec Baranka.
A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i nocy
czciciele Bestii i jej obrazu,
i ten, kto bierze znamię jej imienia” (Ap 14,9-11).

A ostatnia bitwa, o której wspominaliśmy na początku, będzie mocna. Aniołowie uczestniczyć w niej będą jako Jego wojsko (zob. Ap 19,14 nn). Baranek, symbolizujący Jezusa Chrystusa, zwycięży Bestię i jej zwolenników, którzy zostaną wrzuceni do ognistego jeziora (zob. Ap 19,20-21). Co prawda Szatan będzie jeszcze ostatkiem sił zabierać głos w tej duchowej walce, ale i on zostanie pokonany, a Ci którzy w bitwie opowiedzieli się za Chrystusem będą cieszyli się szczęściem wiecznym:

„Oto przybytek Boga z ludźmi:
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie BOGIEM Z NIMI.
I otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Ap 21,3-4).

Piekielna karykatura

Rozważając apokaliptyczny opis duchowej walki ze złem warto wspomnieć, że nie jest on konkretnym opisem walki dobra ze złem, ale obrazem starcia się sił zła przeciw Bogu. Sam Bóg nie walczy zatem ze złem, które nie dosięga też nigdy ani Baranka (będącego symbolem Chrystusa), ani Boga.

Można z tego względu powiedzieć, że zło samo w sobie walczy przeciwko Bożym wysłannikom, ale jest bezsilne wobec Boga i Baranka, którzy zasiadają na tronie. Ich miejsce – tron – jest oznaką królowania i władzy, co symbolizuje też władzę decydowania o kolejnych etapach rozwoju historii.

Zło walczące przeciw Bożym wysłannikom pozostaje zupełnie bezsilne wobec zasiadających na tronie Baranka i Boga. Zasiadanie na tronie jest oznaką władzy i możliwością decydowania o tym, co ma nastąpić w przyszłości. Bowiem żadna wojna czy zniszczenie nie dzieje się bez wiedzy Boga i Baranka, których władza ogranicza działanie zła, jakimi są między innymi apokaliptyczni czterej jeźdźcy.

Opisane w Apokalipsie zło, będące obrazem anty-kreatywności, jest zawsze karykaturą dzieł stworzonych przez Boga. I tak na przykład karykaturami Baranka są wszelkiego rodzaju potwory, a karykaturą prawdziwych świadków są fałszywi prorocy. Jednak warto mieć na uwadze, że w ostatecznym rozrachunku po jakichkolwiek śladach zła nie pozostanie ani ziarenko piasku.

Pocieszająca Apokalipsa

Po przeczytaniu Apokalipsy można mieć wrażenie, że znajdują się w niej jedynie opisy mające wzbudzić strach. Ale przecież głównym przesłaniem tej Księgi ma być pocieszenie zobrazowane w przesłaniu ukazującym, że wieczne cierpienie jest przeznaczone jedynie dla wierzących w fałszywych proroków, a szczęście w zjednoczeniu z Bogiem w niebie czeka ufających Bogu – dla tych którzy mają odwagę brać życie z odwagą orła.

No właśnie. Autor Apokalipsy w swojej Księdze patrzy na wszystko z perspektywy orła, będącego przecież symbolem Jana Ewangelisty. Orzeł patrzy na wszystko z góry. Widzi ostateczny sens wszystkich działań ludzkich i w konsekwencji ostateczny cel, do jakiego człowiek podąża. Dostrzega też zwycięstwo miłości Boga w tych wszystkich, którzy zginęli w imię Baranka. Dlatego widać, że w walce ze złem i doświadczanym wówczas cierpieniu nie jesteśmy sami. Każdy z nas w swoim życiu napotyka zło w różnorakiej postaci, ale obecność Boga – działającego w każdej wspólnocie Kościoła poprzez aniołów – pozwala na możliwość przeciwstawienia się siłom przeciwnym dobru w ziemskim pielgrzymowaniu człowieka.

Ostatnia księga biblijna ukazuje, że nadejdzie koniec śmierci, co jest nadzieją odnowienia świata. Może nie zawsze to jest do końca dla czytelnika zrozumiałe, ale trzeba pamiętać, że Apokalipsa napisana jest językiem symboli. Jest to swego rodzaju kod, w którym centralne miejsce zajmuje Baranek symbolizujący Jezusa Chrystusa. Z kolei w bólach rodzenia się nowego świata można znaleźć obraz cierpienia.

Dorota Mazur

Artykuł ukazał się w lipcowo-sierpniowym numerze „Któż jak Bóg” 4-2016. Zapraszamy do lektury!

[1] E. Schick, El Apokalipsis, Heder 1974, s. 24.

POST TAGS: