Walka św. Michała o ludzkie serce. Weź udział w bezkrwawym boju.

Archanioł

W tekście godzinek do św. Michała Archanioła znajdujemy następujące słowa:

Walka, która na niebie kiedyś się odbyła, dotąd się jeszcze w świecie Bożym nie skończyła.

Ciemność walczy z światłością, zło się ciągle sroży i chce świat opanować, znieść porządek Boży.

 

Głównym terenem, który chce opanować zły duch jest ludzkie serce. Na chrzcie świętym nasze serce zamieszkuje Bóg. Jesteśmy Jego świątynią. Szatan nie ma do serca dostępu. Usiłuje on jednak przez różne przynęty skusić człowieka by uchylił drzwi swego serca i zainteresował się tym co on reklamuje. Jeśli się to uda, powtarza się scena z Raju. Człowiek zaprasza do swego wnętrza razem z reklamowanym towarem samego sprzedawcę, tj. szatana. Delikatny Bóg traktuje to jako afront człowieka wobec Niego i opuszcza mieszkanie.

 

Nawrócenie polega na odkryciu błędu i zaproszeniu Boga do swego serca. Tak jednak refleksja i decyzja nie należy do łatwych, bo o ile delikatny Bóg opuszcza serce, to diabeł wcale tak łatwo z serca nie wychodzi. Zamienia on serce w twierdzę, odbierając stopniowo człowiekowi wszystkie klucze, by go pozbawić wolności i montując w oknach kraty, by się nie wydostał. Głuszy nawet każdy sygnał nadany do Boga, gdy człowiek wzywa Go na ratunek. Diabeł posuwa się jeszcze dalej chcąc zniewoliwszy człowieka wykorzystać go do swoich własnych celów, czyniąc go narzędziem wielu dzieł złych, raniących środowisko, w którym człowiek żyje. Zły duch potrzebuje współpracowników. U szatana można pracować na cały etat, na pół etatu lub wykonywać prace zlecone. Szatan pozyskuje sobie złych ludzi, którzy tworzą tzw. świat. Oni są apostołami złego. Dzięki nim szatan odnosi zwycięstwo. Przez nich diabeł kusi do grzechu. Tworzy struktury zła.

 

Błogosławiony Bronisław Markiewicz pisząc o działaniu złego ducha odwołuje się do fragmentu z 1 listu św. Piotra: szatan jak lew ryczący krąży szukając kogo by pożreć, tzn. szuka okazji by wejść do duszy człowieka. Jeśli do niej wchodzi to ją „pożera”, zabiera człowiekowi stan łaski, przez wypraszanie z niej Boga. W dalszej konsekwencji zniewala, bo grzech jest nieszczęściem i niewolą.

 

Ks. Markiewicz  używa pojęcia „boju bezkrwawego”, do którego został wezwany każdy chrześcijanin. Podkreśla , że życie jest walką duchowa bo Bóg dopuszcza aby złe duchy dokuczały ludziom na tej ziemi. Nasza wędrówka do domu Ojca jest zarazem bojem z mocami ciemności. Człowiek po swej stronie ma przyjaciela – Chrystusa, a przeciw sobie  nieprzyjaciół duszy – złego ducha, świat i ciało. Błogosławiony w swych pismach kilkakrotnie cytuje   fragmentu z Listu do Efezjan : Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom tych ciemności , przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. (Ef 6.12)

 

Pisze także o doświadczeniu pokus, walki rozgrywającej się w jego sercu: Czuję ataki mego wroga na pokorę, czystość, roztropność i wierność. Porażka w tej potyczce to według ks. Markiewicza pożarcie i zdeptanie. Błogosławiony Bronisław wyznaje: Wyszedłem od Boga niepokalany po chrzcie świętym, szatan mnie tyle razy podeptał… Czuję się tysiące razy zdeptany przez szatana.

 

Zaznacza on,  że nie ma spokoju w tej walce, bo diabeł wyrzucony z duszy człowieka, chodzi bez ustanku szukając sposobu, by do niej ponownie wejść i woła do pomocy swoich  towarzyszy. Doprowadza wówczas duszę do jeszcze większego upadku. Uczestnictwo w boju bezkrwawym to powołanie każdego chrześcijanina. Za autorem „Naśladowania Chrystusa” ks. Markiewicz stwierdza: Nie ma tak świętego zakonu i tak ukrytego miejsca gdzie by nie było pokus lub przeciwności.

 

Ks. Piotr Prusakiewicz CSMA