Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz. 2 Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz. 2

Posłuchajmy ks. Markiewicza – społecznika, patrioty, który patrzy realnie na otaczającą go rzeczywistość, choć słowa te wypowiedział ponad 100 lat temu, wydaje się, że nic nie straciły na aktualności.

Oto pisał tak: ogół wbrew naturalnemu głosowi sumienia głosi – nawet zacni skądinąd katolicy – godziwość niesprawiedliwości w polityce, a cały ogół nawet u narodów katolickich w zaślepieniu wynosi pod niebiosa bohaterów przemocy i uwielbia mistrzów kłamstwa i przewrotności: kłamliwej i przewrotnej polityki Ludwika XIV, Napoleonów, Fryderyków, Cawurów, Bismarków. Ślepcy! Uwielbiają głośno przemoc siły nad prawem. Cóż wam robić wśród tak zbałamuconych zepsutych ludów. Uciekajcie daleka od nich, bo wkrótce ręka Boża zaciąży nad nimi, uciekajcie, aby i was z nimi nie zgniotła. Nie zachodźcie z nimi w żadne układy polityczne. Usuńcie się od nich daleko, a stańcie sami na uboczu oparci na prawdzie i sprawiedliwości przy waszym Bogu i Jego Namiestniku na ziemi.

Czy coś się zmieniło w naszych czasach? Chyba nie. Dziś też przemoc, siłę, agresję, tłumaczy się troską o pokój, o bezpieczeństwo. Ale to jest bałamutne tłumaczenie, nie tędy droga. Przestrzega ks. Markiewicz przed układami z takimi ludźmi. I pisze dalej: Pozostawcie im ich bohaterów i mistrzów głośnych z rozboju narodów i podłej polityki opartej na obłudzie i nędznym kłamstwie. Wśród powszechnego ogólnego potopu fałszu, zepsucia, niesprawiedliwości, przewrotności, jeszcze nie zatraciliście przyrodzonego uczucia sprawiedliwości i prawdy. Z daleka tedy od zarazy. Baczność! Nauczeni wiekowym zawodem nie sprawdzajmy znowu przysłowia – mądry Polak po szkodzie. Już tyle razy was oszukawszy, i teraz oszukać gotowi.

A my moglibyśmy powiedzieć – i oszukują dalej. I jak się mówi językiem potocznym – idą na bezczelnego. Nie trudno sobie wyobrazić, że takie słowa, taka postawa ks. Markiewicza nie budziła sympatii u rządzących. Nie budziła wówczas i gdyby to dzisiaj powtórzyć, to również nie spotkałoby się to z przyjęciem. Przedziwne to zaślepienie, za które płaciły, płacą i będą płacić całe narody. A nasz naród, ma w tym względzie szczególne doświadczenie.

Widzimy już z tego niewielkiego fragmentu notatek Założyciela, jak aktualne są te słowa. To był prorok na ówczesne czasy, ale jego misja prorocka nie skończyła się, trwa nadal.

 

Błogosławiony ojcze Bronisławie, módl się za nami!

 

Brak komentarzy.

Bądź pierwszym komentującym ten post.

Podziel się swoim komentarzem