Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz.6 Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz.6

Ks. Bronisław Markiewicz prawdopodobnie w roku 1886 lub 1887, pisał: „Ludy bez serca i ducha, które bratobójczo, a bezkarnie pastwili się przez wieki nad drugimi – i na krwi niewinne przelanej, na szkieletów ludy, które nieczułe na krzywdę wyrządzoną, zamiast nieść pokrzywdzonym rzetelną pomoc, przyglądali się obojętnie, a nieraz podstępnie podle jąwyzyskiwali do swych samolubnych celów. Odstąpcie od nich, bo i oni skazani na ciężką chłostę Bożą – stańcie od nich z daleka na uboczu i módlcie się, aby Bóg umniejszył im kary, wszak i oni dziećmi naszego Ojca Niebieskiego i bracia krwi.”

Zwraca się do rodaków w słowach: „Wy prostoduszni nie wierzcie narodom kłamliwym, już dość was naoszukiwali, a właśnie teraz ich kłamliwa polityka dochodzi szczytu.”

I pisał dalej ks. Markiewicz, by ludzie szanowali kapłanów, „tych zwłaszcza, którzy szlachetnie, wielkodusznie wyrzekli się rodziny, aby mieć naród cały i ludzkość za rodzinę. Nie bójcie się ich, bo kapłani wasi to nie kasta pogańskich ofiarników, którzy przede wszystkim dążyli do wzmocnienia swej władzy i poddanie jej swojemu potomstwu wedle ciała.”

Znamienne słowa Ojca Założyciela. Wezwanie do szacunku wobec kapłanów – po pierwsze jako ludzi, po drugie z powodu wybrania ich przez Pana. Traktować swój naród i ludzkość jak rodzinę – wielkie i trudne zadanie dla kapłanów.

Błogosławiony ojcze Bronisławie, módl się za nami!

Brak komentarzy.

Bądź pierwszym komentującym ten post.

Podziel się swoim komentarzem