Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz.7 Spotkania z o. Bronisławem Markiewiczem – cz.7
 
Jedną z najabrdziej cenionych cech charakteru jest bezinteresowność. Poruszając problem posługi kapłana katolickiego ks. Markiewicz pisał właśnie o bezinteresowności: „Kapłan katolicki ma kierować ludem i jest rzeczywiście księdzem, czyli księciem, ale według Pisma Św. tzn. Piotr służący innym braciom. Z nimi ręka w rękę pracujcie nad dobrem ludu. Taki jest porządek Boży i naturalny. Ktoś tu musi kierować, a przecież ten ma pierwszeństwo, którzy przez swoje poświęcenie pełne zaparcia, daje większą rękojmię bezinteresowności.”
 
Ks. Markiewicz nakreśla wzór dla kapłana w wymiarze służby społecznej ludowi Bożemu. Bezżeństwo, rezygnacja z życia rodzinnego, pomaga w pełnym poświęceniu się dla dobra innych. Wiemy jednak dobrze, jak trudno jest zrealizować ten ideał, bo przecież pochłaniający ludzi materializm stanowi też zagrożenie dla kapłanów.
 
Nieco dalej w swoich notatkach duchowych ks. Markiewicz pisał tak za socjologiem francuskim, Le Plejem: „Trudne zadanie zreformować społeczeństwo. Droga ku temu jest w powolnym krok za krokiem prostowaniu błędnych pojęć, w ułatwianiu opamiętania się, iż motorem postępu istotnego, pożytecznego, trwałego, nie sam interes, ale pełnienie zasad moralności.”
Wydaje się, iż jest to szczególne zadanie kapłanów w dobie obecnej: prostować błędy, ukazywać właściwą hierarchię wartości.
 
A nieco dalej pisał: „Zbyt niestety jaskrawe dziś codzienne niemal fakty uwidaczniają, do czego wiedzie jedyna uznana przez wielu uczonych teoria tzw. walki o byt. Propagowana z góry w imię wszechpotężnej nowożytnej idei państwa, bezpośrednio i boleśnie daje się nam one we znaki; wprowadzana zaś w życie społeczne ludzkości, nieuchronnym grozi kataklizmem. Oto obecny porządek rzeczy jest zły. Trzeba się jąć środków, jakich dawnej ze skutkiem używano i powrócić na właściwą drogę. Oto cel naszego działania.”
 
Jak wiemy ojciec Założyciel to czynił w wielu wymiarach swojego życia, kapłańskiego, kaznodziejskiego, w wymiarze działalności wychowawczej w zakładach wychowawczych, gdzie to tylko było możliwe. Taka postawa sługi Bożego to wielkie zadanie również i dla nas, nie wolno czuć się z niego zwolnionym.
 
Błogosławiony ojcze Bronisławie, módl się za nami!
 
 
 

Brak komentarzy.

Bądź pierwszym komentującym ten post.

Podziel się swoim komentarzem