Anatol Kuzniecow (1929-1979), rosyjski pisarz, autor głośnej powieści Babi jar (1966 r.) o zagładzie ludności żydowskiej pod Kijowem podczas drugiej wojny światowej, w swoim popularnym opowiadaniu: Legendy ciąg dalszy (1957 r.), czyni zaskakującą refleksję na temat życia i współczesnego człowieka.

 

W usta „trochę podchmielonego”, jednego z bohaterów opowiadania, który przemawia do młodzieży, wkłada on następujące słowa: „Dzisiejsze życie – to dżungla, w której się roi od drapieżników. Kto wpierw przegryzie gardło innemu, ten ma rację. Piękne idee są tylko w książkach, tylko dla pozoru, na użytek zewnętrzny. Wszyscy, póki jesteśmy młodzi, wyrywamy się dokądś, poszukujemy prawdy, a potem przyzwyczajamy się… a najlepiej poszukać sobie spokojnego kątka i żyć skromnie i cicho. Rozejrzyjcie się dokoła siebie: póki jesteście mali, zabawiacie się, czytacie różne książeczki, wzruszacie się, a ludzie mają troski o pieniądze, o palto, o mieszkanie; kto mądrzejszy i sprytniejszy, ten się przepycha – nie obejrzysz się, a on już jeździ własnym samochodem. Zęby sobie ostrzcie, zęby!” (wyd. pol., Warszawa 1959, s. 53-54).

 

Kryteria sukcesu

Daje się tu zauważyć pewnego rodzaju „tyranię sukcesu”, i to sukcesu materialnego: posiadać coraz więcej, zdobyć pozycję, urządzić się. Jakże często dzieje się to kosztem drugich. Niestety, dziś dominuje psychiczna presja sukcesu. Niejeden doświadczył, że nie mając wyraźnych osiągnięć, który by go wyróżniły w pracy i w środowisku, został odepchnięty lub przynajmniej dano mu odczuć, że niewiele się z nim liczą, gdyż „mało jest warty”.

Na szczęście, jak poucza Martin Buber (1878-1965), żydowski filozof i pedagog: „Sukces nie jest żadnym z imion Boga”. Bóg nie jest nastawiony na doraźne korzyści i kieruje się całkowicie inną logiką, gdyż jak poucza Słowo Boże: „… człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16, 7). Według Boga prawdziwym człowiekiem sukcesu jest ten, kto nauczył się żyć pośród ludzi i życzliwie się do nich odnosi; kto mimo wszystkiego, co mogło zdegradować jego człowieczeństwo, potrafił je w sobie ocalić, kto promieniuje pogodą ducha, nadzieją i spokojem.

 

Upadek pierwszych ludzi

Wszystko, co zostało dotychczas powiedziane, tkwi korzeniami w dramacie, który rozegrał się u zarania historii człowieka, w dramacie, który człowieka zranił, skrzywił i zdegradował, który naruszył harmonię człowieka z Bogiem, człowieka z człowiekiem i człowieka w samym sobie.

Bóg jednak nie mógł pogodzić się z tym, by człowiek, Jego „obraz i podobieństwo” (Rdz 1, 27), pozostał na zawsze w tym stanie. W swoim miłosierdziu natychmiast przystąpił do ratowania go, posługując się przy tym wiernymi sobie stworzeniami, Aniołami. Popatrzmy jak opisuje to Księga Rodzaju: „I usunął go Pan Bóg z raju, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. I Bóg – wygnał człowieka, a przed ogrodem Eden postawił Cherubinów i płomienisty wirujący miecz, aby strzegli dojścia do drzewa życia” (3, 23-24). W tych prostych, ale tajemniczych słowach autor natchniony, żyjący w czasach króla Dawida, pragnie niewątpliwie przekazać ludziom wszystkich pokoleń i kultur istotne prawdy o Bogu, o czło­wieku i o świecie. Jest to trzecia, końcowa scena dramatu upadku pierwszych ludzi.

 

Boży wyrok i jego wykonanie

Poprzedza ją opis kuszenia i grzechu (3, 1-7) oraz przesłuchanie i wydanie wyroku (3, 8-22). Tak więc, w zamiarze autora natchnionego, interesują­cy nas tekst można określić wykonaniem wyroku. Wykonawcą tegoż wyroku jest sam Bóg. Zauważamy trzy odrębne Jego działania określone trzema różnymi hebrajskimi czasownikami. Wszystkie one dotyczą człowieka. Pierwszy czasownik, ŝālah, usuwa, oddala, wysyła człowieka z raju. By nie było cienia wątpliwości jakiego rodzaju jest to usunięcie, precyzuje to drugi czasownik gāraŝ, określający wygnanie. W końcu trzeci czasownik, ŝākan, stawia, umieszcza, utwierdza, osadza przed ogrodem Eden Cherubinów i płomienisty wirujący miecz. Dopełnia to dramatyczności wydarzenia, albowiem brama raju nie tylko zostaje zamknięta, ale także zaczyna być starannie strzeżona.

Bóg człowiekowi, Cherubinom, a nawet mieczowi wyznacza konkretne za­dania. Człowiek ma uprawiać ziemię, z której został wzięty, a Cherubini i pło­mienisty wirujący miecz, mają chronić „drzewo życia” przed człowiekiem. Co kryje się za tą Bożą decyzją? Jak wytłumaczyć to Boże działanie?

 

Sekret „drzewa życia”

Rąbka tajemnicy częściowo uchylają słowa wypowiedziane przez Boga przy wydaniu wyroku. Wynika z nich, że człowiek po spożyciu owoców z tego drzewa „żyłby na wieki” (w. 22). Głębsze zrozumienie tej Bożej decyzji, tego Bożego działania, stanie się dla nas bardziej oczywiste, gdy pogłębimy znacze­nie wyrażenia „drzewo życia”.

„Drzewo życia” (hebr. ‘ēş hahajjîm) jest powszechnie znane na starożytnym Bliskim Wscho­dzie. Symbolizuje ono nieśmiertelność. Wyrażenie to występuje w Starym Te­stamencie zaledwie sześć razy (Rdz 2, 9; 3, 22; Prz 3, 18; 11, 30; 13, 12; 15, 4), a w Nowym pięć (Ap 2, 7; 22, 2.2.14.19). Na przestrzeni wieków zostało ono natomiast po­wielone dziesiątki tysięcy razy w postaci sławnego, ży­dowskiego, siedmioramiennego świecznika, zwanego menorą, który przez wieki stanowił symbol judaizmu, a dziś jest także godłem państwa izraelskiego.

W Biblii „drzewo życia” dostępne jest człowiekowi. Może on spoży­wać owoc z tego drzewa, na równi z innymi. Nie jest ono ani strzeżone, ani ukrywane. Wolność od przemijania, śmierci, wynikała bowiem z faktu stworzenia człowie­ka na obraz i podobieństwo Boże. Zakaz Boży dotyczył tylko „drzewa poznania dobra i zła” (Rdz 2, 16-17). A więc jedynie przekroczenie tego zakazu spowodowało oddalenie człowieka z raju i od „drzewa życia”. Jednak tęsknota za nieśmiertelnością na zawsze pozostała w człowieku.

Starożydowskie pisma apokryficzne mówią, że przyjdzie czas, kiedy Bóg otworzy bramy raju, oddali ognisty miecz i pozwoli sprawiedliwym spożywać z „drzewa życia” (Testament Lewiego 18,10-11). Stało się to rzeczywistością już z chwilą przyjścia na świat Jezusa Chrystusa. Dokonało tego dzieło Odkupienia. Stąd symbol „drzewa życia” powraca w Apokalipsie (Ap 2, 7; 22, 2.2.14.19). Dostęp do niego będą mieli wszyscy, którzy obmyli swe szaty we Krwi Baranka. Tylko Krew Baranka, obmywająca z winy grzechu, otwiera bez­piecznie drogę do „drzewa życia”. Natomiast spożycie owocu z tego „drzewa” w stanie grze­chu, utrwaliłoby ten grzech na zawsze i człowiek stałby się podobny do szatana. Nic więc dziwnego, że Bóg tak kategorycznie zadziałał i oddalił człowieka od „drzewa życia”, tym samym chroniąc go od kolejnego błędnego kroku, który pociągnąłby za sobą jeszcze tragiczniejsze skutki. Takie działanie Boga jest Jego ogromnym miłosierdziem względem człowieka.

 

Niewidzialni ministrowie Boga

W tym kontekście jawi się nam po raz pierwszy na kartach Biblii wzmianka o Cherubinach (hebr. kerûb, l. mn. kerubîm), których możemy tutaj nazwać sługami Bożego miłosierdzia. Stary Testament mówi o nich często, aż dziewięć­dziesiąt razy, Nowy natomiast tylko jeden raz (Hbr 9, 5). Znajdują się oni często w bezpośredniej bliskości Boga. Tak jak Serafini są postrzegani jako ci, „którzy gorzeją Bożą miłością”, tak Cherubini są tymi, „którzy są pełni niebiańskiej wiedzy”. W Biblii zwykle przedstawiani są w postaci człowieka obdarzonego skrzydłami (l Krl 6, 27) lub jako skrzydlate zwierzęta (Ez 1, 5-25). W nowej duchowej rzeczywistości, gdy dokonało się już dzieło odkupienia, Cherubini, z woli Bożej, pomagają nam trwać przy Chrystusie, prawdziwym źródle życia. Powie o nich „List do Hebrajczyków”: „Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?” (Hbr 1, 14).

Cherubini na ogół bywają określani jako niewidzialni ministrowie Boga, pełniący gorliwie Jego rozkazy. Ponadto ujawniają Bożą obecność i Jego potęgę. Oddają Bogu nieustanną „chwałę”. Na podstawie tekstów biblijnych można wyróżnić cztery funkcje jakie spełniają Cherubini: (a) Strażnicy drogi do „drzewa życia” w Raju; (b) Podpora dla Bożego Tronu i przyboczna straż Arki Przymierza; (c) Środek lokomocji dla Jahwe, Boga Izraela; (d) Ornament dekoracyjny w miejscach kultu.

 

a) Strażnicy drogi do „drzewa życia” w Raju

Jak zwykle czytając prehistorię, musimy zwrócić uwagę na to, czego tekst nie mówi. Otóż Cherubini nie strzegą ani „drzewa życia”, ani „bramy Raju”, oni strzegą (hebr. derek) drogi do drzewa życia. Cherubini są więc tu w sposób bardzo oczywisty „strażnikami drogi” do drzewa życia.

 

b) Podpora dla Bożego Tronu i przyboczna straż Arki Przymierza

Jak wiadomo, w Izraelu istniał zakaz sporządzania wizerunków: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył” (Wj 20, 3). Bóg zakazał tworzenia obrazów, gdyż w świecie politeistycznym ludzie łatwo ulegali pokusie utożsamiania posągu z bóstwem. W pojęciu dawnych ludów wizerunek bóstwa był po prostu uważany za to bóstwo.

Są jednak w Piśmie Świętym odnotowane sytuacje, gdzie to sam Bóg nakazuje wykonać pewne wizerunki. Pierwsza Księga Królewska mówi o figurach „dwunastu wołów” w Świątyni Pana (7, 25). Bóg nakazał także sporządzić „węża miedzianego” na pustyni, ale przede wszystkim Arkę Przymierza, którą wykonano po wyjściu z Egiptu i ozdobiono Cherubinami (Wj 25, 18; 37, 7; Lb 21, 8). Bóg kazał wykonać ich rzeźby i umieścić na pokrywie Arki Przymierza, aby symbolicznie wskazywały na Jego obecność.

Posągi Cherubów uważano w pewnym sensie za widzialną podstawę niewidzialnego Tronu Boga, wielokrotnie bowiem w Piśmie Świętym znajdujemy wzmianki o tym, że Bóg ma swój Tron ponad Cherubami czy też, że spoczywa na Cherubach. Warto jeszcze nadmienić, że wśród różnych epitetów i tytułów nadawanych Bogu Izraela, jest i taki, który wyraźnie nawiązuje do Cherubinów: jōšēb hakkerubîm, zasiadający/spoczywający na cherubach. Zarówno do Mojżesza, jak i do Ezechiela Bóg przemawiał „spomiędzy Cherubinów” (Wj 25, 20-22).

 

c) Środek lokomocji dla Jahwe, Boga Izraela

W teofanicznych wizjach Ezechiela Cherubini są mocą poruszającą mobilny Tron-rydwan Boga (Ez 1, 5-28; 10, 1-20). Żydzi, którzy czytali Księgę Ezechiela, nie mieli wątpliwości, co ten opis oznacza – że to nikt inny, tylko ich Bóg, Jahwe, przybył we własnej osobie na latającym Tronie i przemawiał spomiędzy swych świętych strażników, tak jak w przybytku Mojżesza i w Świątyni Salomona. Dla Ezechiela nosiciele Boskiego Tronu są istotami podobnymi do ludzi, lecz każdy z nich ma cztery oblicza (woła, człowieka, lwa, orła) oraz cztery skrzydła (Ez 1, 4-25;10, 1-22). Twarze każdej istoty były rozmieszczone w identyczny sposób: z przodu była twarz człowieka, z prawej strony – twarz lwa, z lewej – byka, z tyłu zaś widać było oblicze orła.

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą jest właśnie czworolicość: każda z czterech istot ma cztery skrzydła i cztery twarze zwrócone w cztery strony świata. Prawdopodobnie ta czworolicość jest oznaką wszechwiedzy, a raczej wszechwidzenia, ogarniania jednym spojrzeniem całego widnokręgu, czterech stron świata. Czteroistność istot była dla Izraelitów znakiem rzeczywistego panowania Boga nad całym światem.

W kilku przypadkach Bóg ma również za rydwan „obłoki” lub przechadza się „na skrzydłach wiatru”. Wprawdzie nie wspomina się tam o Cherubinach, lecz prawdopodobnie to oni służą Bogu za wehikuł, na co wskazuje bardzo wyraźnie 2 Sm 22, 11, gdzie Bóg-Jahwe „leci cwałując na Cherubie”. Podobnie w Ps 18 Bóg objawiający się w burzy „cwałuje na Cherubie” (w. 11).

 

d) Ornament dekoracyjny w miejscach kultu

W celach dekoracyjnych, ściany i drzwi Świątyni Jerozolimskiej ozdobiono pozłacanymi rzeźbami Cherubów i palm z drzewa oliwkowego, co wskazuje na to, że sztuka i symbolika Świątyni odwoływały się do ogrodu w Edenie, gdzie Cheruby strzegły drzewa życia, przedstawianego zwykle jako palma daktylowa. Umieszczona w sanktuarium Arka Przymierza kryć się miała pod ich skrzydłami (1 Krl 8, 7), one zaś miały symbolicznie wskazywać na obecność Boga (1 Krl 8, 12). Również drzwi i ściany przyozdobiono w niej reliefami Cherubów i palm (1 Krl 6, 29-35; Ez 41, 18-19).

Zalecenia ikonograficzne: błękitne szaty (czasem i skrzydła) symbolizują jasność umysłu. Atrybutami Cherubinów jest zwierciadło mądrości (speculum sapientiae) oraz księga.

 

***

 

Aniołowie święci, gorliwi wykonawcy woli Bożej i stróżowie Bożego ładu, uczcie nas szukać, poznawać i wypełniać najświętszą wolę Bożą, byśmy mogli dobrze przeżyć nasze życie ziemskie i zasłużyć na oglądanie Boga w niebie. Amen.

ks. Henryk Skoczylas CSMA

 

Artykuł ukazał się w numerze 6/2017 dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”.