Egzorcysta: Polecam się na tym nie koncentrować

W dwumiesięczniku „Któż jak Bóg” w dziale pt: „Egzorcysta odpowiada”, ks. Zbigniew Baran CSMA, egzorcysta, udziela odpowiedzi na pytania Czytelników z zakresu duchowości i problemów duchowych. Pytania można przesyłać na adres redakcji: redakcja.kjb@gmail.com

Pytanie: Jak odróżnić cierpienie spowodowane dopustem Bożym od tego spowodowanego działaniem przekleństwa?

Patrycja

Ks. Zbigniew Baran CSMA, egzorcysta: Polecam nie koncentrować się na próbach rozpoznania przyczyny cierpienia. Oczywiście, jeśli dochodziło do takich sytuacji, gdy osoby mi bliskie, zwłaszcza rodzice, mnie przeklinały i złorzeczyły mi, dobrze jest udać się do egzorcysty, by zerwać te demoniczne sidła, które zostały na mnie zastawione.

Przede wszystkim jednak proszę koncentrować się na tym, by każde cierpienie łączyć z cierpieniem Jezusa na krzyżu. Ofiarowywać je jako wynagrodzenie za grzechy własne i całego świata. Tak ofiarowane cierpienie staje się potężną mocą.

Brat Daniel Natale po swej pierwszej biologicznej śmierci otrzymał nakaz przebywania w czyśćcu przez trzy godziny. Początkowo bardzo się z tego ucieszył. Ale gdy tylko ogień czyśćcowy zapłonął, brat Natale upadł na kolana i zaczął błagać, by móc czyściec „odpracować” na ziemi.

Pan Bóg umiłował się nad nim i wysłuchał go. Brat Daniel wrócił do życia i żył przez jeszcze czterdzieści lat. Przed swoją powtórną śmiercią powiedział swojej siostrze, że nie przypomina sobie w ciągu ostatnich czterdziestu lat dnia, o którym mógłby powiedzieć, że nie cierpiał. Ale Daniel Natale cieszył się z tego cierpienia, wiedział bowiem, że dzięki niemu „odpracował” ogień czyśćcowy już tu, na ziemi. I ja również polecam wszystkim poprzez każde doświadczane cierpienie odpracowywać ten czas czyśćcowy już tutaj, w życiu doczesnym.

Artykuł ukazał się w dwumiesięczniku „Któż jak Bóg” (4/2021)