(J 6, 30-35) W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa: „Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: «Dał im do jedzenia chleb z nieba»”. Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”. Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”. Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

Cały czas analizujemy „Traktat o Eucharystii”, który św. Jan umieścił w 6 rozdz. swojej Ewangelii. Jezus powoli przygotowuje swoich uczniów na cud Eucharystii, którą będzie On sam.

1. Żywa wiara.

„Chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje”.

 Jak wytłumaczyć człowiekowi, że Eucharystia to nie chleb, ale Człowiek !!!

I przebóstwione mięso człowieka będzie spożywać człowiek, a nie mąkę i wodę.

I tylko wiarą – ŻYWĄ WIARĄ można będzie tę tajemnicę pojąć!?

O tej żywej wierz powiedział Pan Jezus do św. siostry Faustyny:

„Kiedy się pogrążyłam w modlitwie, zostałam w duchu przeniesiona do kaplicy i ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, na miejsce monstrancji widziałam chwalebne Oblicze Pana i powiedział mi Pan:

„Co ty widzisz w rzeczywistości, dusze te widzą przez wiarę. O, jak bardzo Mi jest miła ich wielka wiara, widzisz, choć na pozór nie ma we Mnie śladu życia, to jednak w rzeczywistości ono jest w całej  pełni i to w każdej Hostii zawarte, jednak abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O jak miła Mi jest żywa wiara.” (Dz 1420).

2. Dawca życia.

„Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”.

Eucharystia daje życie.

Bez tego POKARMU umiera człowieczeństwo w człowieku.

Kiedyś miałem rozmowę już z dorosłym człowiekiem, który przez rok nie był w Kościele, a przez to nie korzystał z sakramentów spowiedzi i Komunii świętej.

Powiedział, że tak naprawdę to on nie ma grzechów.

Wówczas zapytałem o V przykazanie „Nie zabijaj”.

Odpowiedział, że absolutnie nikogo nie zabił.

Zapytałem więc, że gdyby nie karmił swojego ciała przez rok, to mógłby zabić siebie?

Odpowiedział, że TAK.

Wówczas odpowiedziałem, właśnie w ten sam sposób zabiłeś swoje sumienie i swoją duszę.

3.       Tajemnica konfesjonału.

Oto kilka słów Pana Jezusa wypowiedziane do św. s. Faustyny na temat spowiedzi:

„Dziś powiedział mi Pan: – Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi św., do tego źródła

miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja Krew i Woda, która wyszła z

Serca Mojego i uszlachetnia twą duszę.”

Pierwsze stwierdzenie Jezusa dotyczy istoty spowiedzi.

Często słyszę te słowa od chrześcijan, którzy odeszli od Kościoła: „Nie będę księdzu mówić  swoich grzechów.”

Co na to sam Pan Jezus mówi:

„Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w  duszy.”

W konfesjonale więc spotykamy się z SAMYM JEZUSEM, a nie tylko z kapłanem.

Co więcej, właśnie w tym szczególnym miejscu spływa na nas Jego KREW I WODA.

Co to znaczy? Każda spowiedź jest odnowieniem Chrztu świętego.

W momencie popełnienia grzechu jesteśmy wyłączeni poza Kościół.

To brzmi poważnie, ale tak jest!

Sakrament pokuty i pojednania na nowo włącza nas w to mistyczne Ciało Chrystusa i mamy dostęp do wszystkich sakramentów.

Dalej mówi Pan Jezus do św. s. Faustyny:

 „Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi św. zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność Swej łaski. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic.”

Naczynie ufności Bożego miłosierdzia doświadcza się wówczas, kiedy w konfesjonale nie tylko skupiamy się na naszych grzechach, ale mamy głębokie pragnienie w sercu doświadczenia MIŁOŚCI I POKOJU JEZUSA.

Nie raz czujemy po spowiedzi, jakby Ktoś duży ciężar zdjął nam z serca, i tak jest.

Grzech jest NAJWIĘKSZYM CIĘŻAREM jaki możemy nosić w sercu.

Dowiadujemy się o tym z Listu do Hebrajczyków:

„I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach.”(Hbr 12,1).

Często głęboko tego doświadczają osoby wierzące, które przez decyzję konkubinatu nie mogą przyjmować tego sakramentu. I chociaż wiara ich nadal może się rozwijać, to tęsknota za Eucharystią jest wielka, a poczucie noszonego grzechu jeszcze większe.

Możemy zapytać się siebie, dlaczego nieraz doświadczamy, a nieraz nie, tego głębokiego odczucia ulgi po spowiedzi?

Zapewne są różne przyczyny tego doświadczenia, ale jedna z nich – jak mówi Pan Jezus – dotyczy wewnętrznej nie dyspozycyjności:

„Strumienie Mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i

nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych.”(Dz 1602).

Idąc więc do spowiedzi, prośmy Ducha Świętego o postawę pokory i oskarżenia siebie za grzechy.

Kiedy ty się oskarżasz, wówczas Jezus jest twoim Adwokatem. Jeśli bronisz się przed prawdą, Jezus musi być Sędzią.

4.       Jezus pokarmem na wieczność.

 „Jam jest chleb życia”.

Gdybyśmy z tą świadomością przyjmowali Chrystusa, że spożywamy „Jego samego”, to może ci, którzy często Ciało i Krew spożywają, czyniliby to z większym szacunkiem i namaszczeniem, a ci, którzy czynią to rzadko, zapragnęliby Osobę Jezusa Chrystusa w sobie.

5.       Tęsknota za Eucharystią.

„Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

Jedynym realnym pokarmem dla duszy człowieczej jest Eucharystia.

Jakie potrzeby ma ludzka dusza?

Przede wszystkim żywą relację z Bogiem Ojcem, z Jezusem i Duchem Świętym.

 Kiedy przyjmujemy Ciało Chrystusa ogarnia nas miłość obecna w Trójcy Świętej.

Jest to JEDYNA, REALNA MIŁOŚĆ!

Bez tej miłości każda inna miłość jest tylko iluzją!

Prośmy Jezusa, abyśmy łaknęli tej Miłości, od której miłość ludzka może stać się dopiero realna!

Modlitwa: Dziękuję Ci Jezu, że odkrywasz przede mną tajemnicę Eucharystii i konfesjonału. Proszę Cię o łaskę skruchy serca i uniżenia, kiedy przychodzę do Ciebie po rozgrzeszenie i otrzymuje je przez Twoją Krew płynącą z krzyża. Naucz mnie Panie Jezu, szacunku dla przyjmowania tych dwóch sakramentów, z pragnieniem doświadczenia Twojej miłości. Amen!

ks. Roman Chyliński CSMA