Kiedy spojrzymy na Anioła Stróża nie tylko jako na opiekuna i towarzysza podążającego za swoim podopiecznym krok w krok, ale także swego rodzaju kierownika (dziś powiedzielibyśmy życiowego trenera), dostrzeżemy jak istotna jest jego obecność w naszym życiu. Zrodzić się mogą wówczas pytania dotyczące sposobu działania aniołów. Jak mamy usłyszeć ich głos, skoro nie możemy ich nawet zobaczyć?

 

Zwykle bez zastrzeżeń przyjmujemy do wiadomości fakt istnienia aniołów oraz ich uczestnictwa w życiu Kościoła. Podstawą tej wiary są fragmenty Pisma Świętego traktujące o aniołach, a także relacje mistyków i świętych. Wielu z nich mówiło o swoich bliskich kontaktach z aniołami, zwłaszcza z własnymi Aniołami Stróżami. Nie powinno zatem dziwić człowieka wierzącego, że aniołowie komunikują się z ludźmi. A jednak wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy to możliwe, że i do nas, tak zwanych zwyczajnych śmiertelników, mówią aniołowie?

 

Wszyscy wiemy jak wygląda życie większości współczesnych ludzi. Żyjemy w biegu, w pogoni za rzeczami, które są prawdopodobnie w dużej mierze bezwartościowe, gdyby tylko spojrzeć na nie szerzej. Mówiąc ogólnie, znamy tylko wycinek prawdy o świecie i o sobie samych i nie zawsze skupiamy się na tym, co najważniejsze. Jan Paweł II dostrzegał dramat takiego stanu rzeczy i wzywał nas do refleksji. Znamienne jest jego stwierdzenie, że ludzkość żyje tak, jakby Bóg nie istniał. Należy zatem najpierw zadać sobie pytanie: czy człowiek niepamiętający na co dzień o Bogu, pragnie usłyszeć głos Jego posłańca?

 

Wskazówki od życiowego trenera

 

Nie zdajemy sobie na ogół sprawy z tego, że Anioł Stróż mówi do nas o wiele częściej, niż moglibyśmy przypuszczać. Rzecz jasna nie chodzi tu o taki sposób komunikacji, jaki funkcjonuje między ludźmi. Aniołowie nie mają w zwyczaju do nas dzwonić, wysyłać nam maili ani materializować się nagle tuż obok nas, aby powiedzieć nam coś ważnego. Co prawda mogą w jakimś stopniu wpływać na materię, a także niekiedy pozwalają się zobaczyć, są to jednak zjawiska, które zdarzają się niezwykle rzadko. Na co dzień nasz kontakt z Bożymi posłańcami ma zdecydowanie bardziej subtelną formę. Aniołowie, jako czyste duchy, najczęściej „przemawiają” do nas przez nasze myśli. Aby usłyszeć ich głos, wystarczy wsłuchać się w siebie. Czasem jest to cichy, wewnętrzny podszept, a niekiedy uporczywa myśl, która nie daje spokoju. Mówi się o nastrojach, wrażeniach czy nagłych wyobrażeniach, które dopadają człowieka nie wiadomo dlaczego, kompletnie bez powodu.

 

Aniołowie Stróżowie mogą podsuwać naszej wyobraźni różne rzeczy. To właśnie w ten sposób spełniają swoją „trenerską” misję. Dodają nam odwagi, próbują powstrzymać przed wkroczeniem na ścieżki prowadzące wprost do piekielnych pułapek. Mają dla nas plan, można rzec — ścieżkę duchowego rozwoju i od naszej współpracy zależy dokąd razem dojdziemy. Nie pozbawia to nas wolnej woli. Nie jesteśmy do niczego zmuszani, a jedynie przekonywani. Podobnie jak podczas rozmów ze znajomymi, poprzez lektury, filmy i inne formy kontaktu ludzie inspirują się wzajemnie, tak jest w przypadku aniołów. Sugerują nam pewne obrazy, myśli, pragnienia. Trzeba jednak pamiętać, że również złe duchy działają w ten sposób. Podsuwają nam nieczyste myśli, wywołują lęki, próbują zasiać w naszych duszach zwątpienie itd. Kuszenie to nic innego jak forma perswazji. Aby to zrozumieć, wystarczy przywołać scenę kuszenia Pana Jezusa na pustyni (Mt 4,1—11).

 

Czego Anioł Stróż nie wie?

 

Świadomość obecności obok nas niewidzialnych bytów osobowych może rodzić obawy, czy jesteśmy kompletnie pozbawieni intymności? Czy aniołowie i demony wnikają w nasze umysły? Czy mogą podglądać nas do woli? W tej kwestii możemy być spokojni. Nie ma takiej możliwości, by duchy miały dostęp do naszych myśli. Należy jednak pamiętać, że zarówno aniołowie jak i demony znacznie przerastają nas inteligencją i wykazują się ogromną przenikliwością. Z naszego zachowania, mimiki, aktualnych zainteresowań są w stanie wywnioskować, co można nam podsunąć, za czym podążymy. Nasi niebiańscy opiekunowie wykorzystują swoje zdolności do realizacji szczególnej misji jaka została im powierzona. Nie ustają w wysiłkach, by podsuwać nam kolejne zadania, abyśmy stali się świętymi. Złe duchy wykorzystują te same środki, byśmy upadli i utracili szansę na zbawienie. Obie strony nie ustają w wysiłkach, nie wiedzą bowiem o nas jeszcze jednej rzeczy — nie znają naszej przyszłości. Zatem do końca nie mogą być pewni finału.

 

Telefon do Anioła Stróża

 

W wielu ludziach budzi się pragnienie porozmawiania ze swoim Aniołem Stróżem. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w dobie kultury masowej jesteśmy zalewani ogromną ilością filmów i książek, w których występują postacie przedstawiane jako aniołowie. Należy pamiętać, że nie zawsze mają one wiele wspólnego z teologiczną nauką o aniołach. Częstokroć są to czyste wymysły, które przemycają do świadomości ludzkiej fałszywe obrazy, na podstawie których budowana jest „wiedza” o aniołach. Stąd jest już tylko krok do wypaczenia podstawowych prawd wiary. Warto też wspomnieć o istnieniu pseudonaukowej literatury wyrastającej z nurtu New Age, która podsycając zainteresowanie aniołami, jednocześnie wprowadza do powszechnego obiegu mnóstwo nieprawdziwych informacji. Mimo wszystko nie należy myśleć, że pragnienie poznania swojego Anioła Stróża i chęć porozmawiania z nim są czymś nagannym. Przeciwnie, każdy chrześcijanin ma w zanadrzu bardzo dobry środek komunikacji ze światem duchowym. Jest to modlitwa rozumiana jako rozmowa, prośba o wsparcie, pomoc, wstawiennictwo. Tak jak zwracamy się do świętych, by za ich pośrednictwem wyprosić różne łaski, tak też możemy zwracać się do naszego Anioła Stróża. To najlepsza droga do pogłębienia tej wyjątkowej więzi, jaka istnieje między nami a naszymi opiekunami z Nieba.

 

Wielu świętych mówiło o swojej szczególnej relacji z własnym Aniołem Stróżem. Można przywołać tu choćby Ojca Pio zalecającego tym, którzy nie mogli spotkać się z nim osobiście, by przysyłali do niego swojego Anioła Stróża. Sam również wysyłał własnego Anioła ze specjalnymi zadaniami do osób, którym pragnął pomóc. Nie trzeba dodawać, że Ojciec Pio wielokrotnie widział swojego Anioła Stróża. Jego rola nie ograniczała się oczywiście tylko do zadań posłańca. Można rzec, że ten Anioł działał wyjątkowo spektakularnie. Pomagał nawet tłumaczyć listy z obcych języków. Przede wszystkim jednak wspierał słynnego zakonnika w codziennych zmaganiach z szatanem. Wielka mistyczka Teresa Neumann twierdziła, że jej Anioł Stróż nieustannie prowadzi ją i dodaje jej sił. Opisywała go jako „świetlistego człowieka”. Uważała, że chronił ją przed demonami i zastępował ją w czasie bilokacji, które często się jej zdarzały. Teresa widywała także Aniołów Stróżów osób, które ją odwiedzały. Podobne wyznanie czyni św. Faustyna w Dzienniczku. Również i ona miała przywilej widywać swojego Anioła i doświadczyć jego bardzo realnej pomocy. Znamienne jest to, że zawsze obdarzała go ogromnym zaufaniem i była bezwzględnie posłuszna jego radom.

 

Trudno powiedzieć, czy i nam uda się kiedykolwiek zobaczyć własnych Aniołów Stróżów, tak jak zdarzało się to mistykom. Możemy mieć jednak nadzieję, że spotkamy się z nimi po śmierci. Możliwe jest także, że dane nam będzie poznać szczegóły dotyczące naszego życia, które teraz są przed nami zakryte. Kto wie, czy nie okaże się, że właśnie wtedy, gdy byliśmy pogrążeni w ciemnościach i sądziliśmy, że jesteśmy całkiem sami, nasz Anioł Stróż trzymał nas za rękę i wypowiadał słowa, dzięki którym po raz kolejny nabraliśmy nadziei i odnaleźliśmy właściwą drogę.

 

                                                                                     Halina Czyżewska

 

Artykuł ukazał się w styczniowo-lutowym numerze „Któż jak Bóg” 1-2018. Zapraszamy do lektury!