Święta Faustyna jest jedną z tych osób, które Pan Bóg obdarzył nadzwyczajnymi łaskami. Dzięki nim mogła już za życia ziemskiego wchodzić w rzeczywistość nadprzyrodzoną, w tym również w świat aniołów. Widziała ich i rozmawiała z nimi niejednokrotnie. Wiele razy doświadczała ich realnej obecności i konkretnej pomocy. Te przeżycia utrwaliła na stronicach „Dzienniczka”. Poznaliśmy już zażyłość Faustyny z Archaniołem Michałem i Aniołem Stróżem. Kolejny interesujący nas tekst mówi o opiekuńczej funkcji aniołów wobec św. Faustyny, ale także wobec konkretnego miejsca, miejsca świętego, jakim jest kościół.

 

W żadnej innej księdze Nowego Testamentu nie występuje tyle razy termin „anioł”, co w Apokalipsie. Już na jej samym początku autor, św. Jan, słyszy, że ma napisać listy do „Aniołów siedmiu Kościołów” (Ap 1, 20). Zdaniem biblijnych komentatorów określenie to może mieć podwójne znaczenie: „Anioł Kościoła” to rzeczywisty anioł opiekuńczy, stróż danej wspólnoty albo też biskup stojący na czele danej społeczności kościelnej. Istnieją więc biblijne podstawy tradycji aniołów, którzy strzegą kościołów. Wyraża się to również w architekturze samych świątyń. Na ich szczycie lub nad głównym wejściem umieszczana jest figura anioła, najczęściej Św. Michała Archanioła, jak choćby nad główną bramą sanktuarium na Jasnej Górze.

Jak św. Jan, podobnie i św. Faustyna ma swoją wizję: Wtem ujrzałam przy sobie jednego z siedmiu duchów, tak jak dawniej rozpromienionego, w postaci świetlanej; stale go widziałam przy sobie, kiedy jechałam pociągiem, widziałam. Widziałam, jak na każdym z mijanych kościołów stał anioł, jednak w bledszym świetle od ducha tego, który mi towarzyszył w podróży. A każdy z duchów, którzy strzegli świątyń, skłaniał się duchowi temu, który był przy mnie. Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł; dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje aniołów za towarzyszy. Ach, jak mało się nad tym ludzie zastanawiają, że zawsze mają przy sobie takiego gościa i zarazem świadka wszystkiego. Grzesznicy, pamiętajcie, że macie świadka czynów swoich. (Dz. 630).

Widziałam, jak na każdym z mijanych kościołów stał anioł. Proste świadectwo św. Faustyny pozwala stwierdzić, że każdy kościół ma swojego anioła. Według św. Tomasza z Akwinu jeden anioł nie może być wszędzie ani też równocześnie w wielu miejscach, jest tylko w jednym miejscu. Jak wielka więc musi być liczba aniołów, skoro każdy człowiek ma swojego anioła stróża, każda świątynia, a także każdy naród, wspólnota. W Mszale portugalskim (Coimbra, 1978) jest modlitwa, w której wyznajemy, że Wszechmocny i wierny Bóg każdemu narodowi wyznaczył Anioła Stróża, by z jego pomocą pokonywać wszelkie przeciwności. Potwierdza to historia. Już papież Leon XII (1823-1829) pozwolił królowi Fernandowi VII obchodzić święto Anioła Stróża Hiszpanii. Fatimskim dzieciom na rok przed ukazaniem się Matki Bożej zjawia się anioł, który przedstawia się jako „Anioł Portugali”. W „Historiae polonica” czyli w „Rocznikach sławnego Królestwa Polskiego”, obejmujących dzieje Polski od czasów legendarnych do XV wieku, wybitny historyk i dyplomata ks. Jan Długosz wspomina, że już na początku organizowania się państwa polskiego Bóg wspomagał Piasta przez swoich aniołów. W czerwcu 2009 roku powstała w Polsce Sodalicja Anioła Polski, której celem jest propagowanie i ustanowienie – jak w innych krajach – święta Anioła Stróża Polski, by z jego pomocą rozkrzewiać zdrowy patriotyzm i tradycje polskiego narodu, oparte na stałych i niezmiennych wartościach. Także miasta mają swoich aniołów. Toruń od drugiej połowy XV wieku ma w swoim herbie anioła, który czuwa nad miastem i dzierży klucze do jego bram. Turyści mogą też podziwiać wizerunki aniołów w toruńskich kościołach, a nawet na murach kamienic i na straganach. Są one tłem dla wielu „anielskich” inicjatyw i budują wizerunek Torunia jako „Miasta Aniołów”.

 

Jak Anioł na dachu

Powróćmy do faktu, że św. Faustyna widziała jak na każdym z mijanych kościołów stał anioł. W jaki sposób anioł stoi na kościele, czy cały czas tam przebywa, jaki jest cel tej obecności? Aniołowie są czystymi duchami, nie mają ciała. Przybierają je jedynie niekiedy, aby być widzianymi przez zmysły cielesne. Dzięki temu, również podróżująca św. Faustyna mogła co pewien czas zobaczyć kolejnego anioła na każdym z mijanych kościołów. Czy jednak po jej oddaleniu się anioł nadal stał na kościele? W postaci cielesnej nie było to już konieczne. Niewątpliwie jednak pozostał on w tym miejscu, doskonale obejmując je swoją mocą. Święty Tomasz naucza, że Anioł może być na w miejscu, ale nie na sposób ciała, ale w znaczeniu zastosowania swej mocy w jakikolwiek sposób (ST I, z. 52, a.1).

O wiele bardziej interesujące jest pytanie: dlaczego św. Faustyna widziała aniołów w tych świętych miejscach? Co Pan Bóg chciał jej – a także nam – przez to powiedzieć? Doktor Anielski stwierdza, że aniołowie przyodziewają ciała tylko po to, by przez właściwości i czynności ludzkie oznaczyć duchowe właściwości aniołów oraz ich duchowe czynności (ST I, z. 51, a.3). A jakie są ich duchowe czynności? Sprowadzają się do dwóch: adorować Boga i strzec Jego miejsca.

Kościół to szczególne miejsce obecności Boga. Jako budowla architektoniczna jest miejscem sakramentalnej, eucharystycznej obecności Jezusa, jest domem modlitwy, w którym zbiera się wspólnota uczniów Jezusa, aby uobecniać dzieło Zbawienia. Nad kościołem sprawuje pieczę anioł czuwający, by kościół zawsze był domem modlitwy, a nie jaskinią zbójców (por. Mt 21,12n). W tym świętym miejscu człowiek modli się, a anioł niesie jego modlitwę przed tron Boga, zgodnie z prośbą wyrażoną w Kanonie Rzymskim, wypowiadaną przez kapłana w imieniu całego ludu świętego i wszystkich obecnych: Niech twój święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarz w niebie przed oblicze boskiego majestatu Twego, abyśmy przyjmując z tego ołtarza Najświętsze Ciało i Krew Twojego Syna, otrzymali obfite błogosławieństwo i laskę.

W języku chrześcijańskim pojęcie „Kościół” oznacza zgromadzenie ludu Bożego, wspólnotę wierzących otwartą na rzeczywistość duchową, będącą nośnikiem życia Bożego (KKK 770). To życie jest bardzo bogate i jest dla każdego, dla wszystkich narodów pod słońcem (Dz 2, 5). W dniu inauguracji Kościoła, św. Piotr w pierwszym swoim kazaniu mówił o darze Ducha Świętego dla wszystkich, nawet dla tych, co są daleko (Dz 2, 38n), aby Kościół ustawicznie uświęcał i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu przystęp do Ojca (KKK 767). Według opisu Ewangelii wiemy, że aniołowie mieli udział w życiu ziemskim Jezusa od Wcielenia do końca Jego działalności publicznej. Doniosłą rolę odegrali w misterium paschalnym, autorytatywnie zaświadczając o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i jego Wniebowstąpieniu, jako tajemnicy wykraczającej poza zakres poznania naturalnego. Konsekwentnie też, od początku, aniołowie są obecni w Jego Kościele, który nie jest tylko jakimś zgromadzeniem wokół Chrystusa, lecz jest zjednoczony z Nim, w Jego ciele (KKK 798). Czuwają, by bramy piekielne Kościoła nie przemogły (Mt 16,18) i śpieszą na pomoc tym, którzy mają odziedziczyć zbawienie (Hbr 1,14), czerpiąc obficie ze zdrojów Zbawienia. Ze zdrojów miłosierdzia szczególnie na łagiewnickim wzgórzu.

 

Karol Dąbrowski CSMA

 

Zdjęcie:

http://www.dreamstime.com/stock-image-angel-statue-church-image12400621

(można wyczyścić niebo i wkomponować to jakoś w tekst)

 

Artykuł ukazał się w archiwalnym numerze Któż jak Bóg 2/2013.