Na koniec roku kalendarzowego Ewangelia rozpoczyna się od słów: „Na początku było słowo”. Skoro słowo jest na początku, to co będzie na końcu?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie warto zajrzeć na koniec Ewangelii Jana. Czytamy tam w ostatnim wersecie takie słowa: „Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać”.

Mowa jest tutaj o czynach, których dokonał Jezus w czasie swojego ziemskiego życia. Wniosek zatem jest prosty: Skoro na początku było słowo, to na końcu będzie czyn. Tak jest ze Słowem Bożym. Ono nie wraca do Boga bezowocnie. Wygłoszone jest po to, aby wprowadzić zamysł Boga w czyn. Ucieleśnić to, co na początku jest ideą, pomysłem.

Warto zatem przyjrzeć się temu, co wydarzyło się w moim życiu przez cały rok 2020. Ile było tam słów, pomysłów, idei? A ile było czynu? Finis coronat opus. Koniec wieńczy dzieło. Nowy rok rozpocznijmy od pomysłu, słowa, idei, ale zakończmy go czynem, działaniem, uczynkiem.

ks. Mateusz Szerszeń CSMA