pamiątki z Afryki

Czy pamiątki z Afryki mogą stanowić zagrożenie duchowe?

Czy przywożone z krajów afrykańskich pamiątki związane z wierzeniami tamtejszych ludów (maski, naszyjniki, bransoletki itp.) mogą stanowić zagrożenie duchowe? Czy są one niebezpieczne dla osoby, która je nosi, jak również dla innych domowników?

Monika

Zestaw: Olej św. Michała Archanioła plus pięć książek ks. Mateusza Szerszenia CSMA

ks. Zbigniew Baran CSMA, egzorcysta: Diabeł tym różni się od Pana Boga, że Pan Bóg zawsze będzie szanował naszą wolną wolę, a diabeł wykorzystywać będzie każdą możliwą szczelinę, by przejąć nad nami władzę. I wspomniane wyżej pamiątki mogą stać się takimi szczelinami.

W książkach poświęconych rzeczywistości walki duchowej wiele jest tego rodzaju świadectw. Osobiście znam zresztą małżeństwo, które przywiozło z podróży do Afryki kilka drobiazgów związanych z życiem tamtejszych plemion. Od momentu tamtej wycieczki narastała między małżonkami niechęć, która w końcu przerodziła się w otwartą nienawiść. Po usunięciu podejrzanych przedmiotów, ich problemy zniknęły jak ręką odjął.

Nie możemy się oczywiście doszukiwać diabła w każdej jednej pamiątce i demonizować. Tym niemniej, choćby taki przedmiot przykuwał nasz wzrok pięknym, artystycznym wykonaniem, może być do niego „przyłączony” zły duch. Wiele takich pamiątek, zwłaszcza przywożonych z krajów Afryki i Dalekiego Wschodu, wykorzystywanych było np. w seansach spirytystycznych, a wykonujący je szamani świadomie przyłączali do nich złe duchy.

Nabywając tego rodzaju przedmioty nigdy nie mamy pewności, że nie stoi za nimi taka właśnie historia. Powinniśmy więc zadać sobie pytanie: „Po co ryzykować?”. Stoimy przed wyborem: albo oddajemy chwałę Bogu, albo otwieramy się na działanie złego.

Artykuł ukazał się w dwumiesięczniku „Któż jak Bóg” (2/2021)