Są rzeczy łatwiejsze i trudniejsze. Jednak nagranie i przedstawienie Państwu o czym będzie najnowszy numer nigdy nie należy do tych pierwszych. Jednak kto powiedział, że zawsze musi być prosto? Trzeba wychodzić poza swoją strefę komfortu! 😉

Jak wygląda cały proces?

Najpierw piszemy scenariusz, zmieniamy go kilka razy, czasem nawet w trakcie nagrania, a więc improwizacja jest tu bardzo cennym darem od Boga.

Tuż przed wejściem kamery ćwiczymy głos, dykcję oraz tempo mówienia. Niestety, czasem okazuje się, że mówimy za szybko, co jest naszym normalnym sposobem mówienia, więc potrzeba kilku powtórzeń i gotowe!

Ale…

Jeszcze pozostaje złożenie kilku nagrań w całość i wyrównanie głosu, aby nie było szumów i niezgodności obrazu z dźwiękiem. 

Efekt? Będą mogli Państwo obejrzeć już za kilkanaście dni na naszym kanale na Youtube.

 

Na razie zostawiamy kilka fotografii, które poczyniła Magdalena Świerczewska podczas wczorajszych prób przełożenia scenariusza na film.

Marta Kobylska – redaktor