Jakie modlitwy poleca Ksiądz odmawiać w trudnych duchowo momentach? Nie mówię tu oczywiście o samym egzorcyzmie, który posiada swój odrębny ryt, ale np. o modlitwie poprzedzającej egzorcyzm. Co sądzi Ksiądz o takich popularnych w trudnych chwilach modlitwach jak Nowenna do MB Rozwiązującej Węzły, modlitwa „Jezu, Ty się tym zajmij”, „Tajemnica szczęścia” św. Brygidy ze Szwecji, „Pancerz św. Patryka”?
Anna
Ks. Zbigniew Baran CSMA, egzorcysta: Każda modlitwa jest dobra. Im więcej modlimy się, trwając w ten sposób przy Bogu, tym mniejszy dostęp ma do nas diabeł. Chcę jednocześnie przestrzec przed takim magicznym myśleniem, że jeśli wybiorę sobie jakąś konkretną modlitwę, to ona okaże się szczególnie skuteczna. Bóg jest Osobą. Nie automatem, z którego po wrzuceniu monety wypadnie batonik. W modlitwie nie chodzi o dążenie do „cudowności” za wszelką cenę.
Po pewnym czasie posługi w charakterze egzorcysty odkryłem, że najważniejsze jest życie w nieustannym, spontanicznym uwielbieniu Boga; w duchu wdzięczności wobec Niego. Ktoś może zapytać: „Ale za co mam być wdzięczny, gdy akurat atakuje mnie diabeł?”. Właśnie wtedy tym mocniej należy uwielbiać Boga! Uprzedzająco! Dajemy w ten sposób wyraz swojej wierze w to, że Bóg jest silniejszy i, że z każdego zła wyprowadzi dobro.
Wobec takiej modlitwy diabeł jest sparaliżowany. Nie ma ona określonej formułki, modlitwa ma być spontanicznym wyrazem ufnego serca! Dziękujmy Bogu za najprostsze rzeczy: świecące słońce, piękną pogodę, rozkwitającą za oknem roślinność. Nieustannie znajdujmy powody do uwielbienia! Bóg stworzył nas, abyśmy byli dla Niego chwałą.
Artykuł ukazał się w dwumiesięczniku „Któż jak Bóg” (2/2020)