Światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki (J 3,19).

„Lenistwo uczy wiele złego” (Syr 33,28). Lenistwo często jest współprzyczyną różnych grzechów, i w najgłębszej istocie powodują je złe duchy. W Meksyku jest takie powiedzenie, że nadmiar czasu wolnego jest matką złośliwości; i rzeczywiście wiele złośliwości powstaje z lenistwa i nudy, gdyż ci, którzy się nudzą, często zajmują się plotkowaniem o życiu innych, i wtrącaniem w ich życie, jakby nie mieli własnego. Ludzie leniwi nieraz uważają, że życie jest nieciekawe, i zamiast zająć się czymś pożytecznym, pracą lub jakąś swoją pasją, popełniają wiele grzechów i głupot. Imprezy połączone z grzechami nieczystymi, przestępstwa, wandalizm, narkotyki, alkohol, snucie się bez celu tu i tam, i mnóstwo innych „zabijaczy czasu”, to niepotrzebne, zwykle złe rzeczy, po które ludzie sięgają dlatego, że „nie mieli co robić”. Innymi słowy, wielokrotnie grzechy popełniane są z lenistwa. Leniwy popełnia też grzechy zaniedbania.

Sprawy ważne i ważniejsze

„Zajmują się rzeczami niepotrzebnymi” (2 Tes 3,11). Leniwy wydaje się być zajęty, robi rzeczy, które stwarzają pozory tego, że coś robi, a naprawdę nie robi nic, i marnuje czas, w którym mógłby zrobić coś dobrego dla siebie lub dla innych. Marnuje czas na przeglądanie stron internetowych albo imprezy, spotkania towarzyskie, i wydaje się, że jest zajęty, a naprawdę to tylko pozory, gdyż mógłby to skrócić lub z tego zrezygnować. Spotyka się ze znajomymi, byleby tymi, którzy niczego od niego nie oczekują, i nie proszą o pomoc, a jeśli, to umówi się na kolejne spotkanie, by wytłumaczyć jak się starał, ale niestety nie może pomóc (choć tak naprawdę w ogóle nie próbował). Czasem coś załatwi, aby zaciągnąć dług wdzięczności, i aby osoba, która otrzymała przysługę, musiała mu się odwdzięczać stokrotnie bardziej. Na spotkania zawsze ma czas, jeśli mu się chce, jeśli nie, to nie odbiera telefonu, a potem mówi, że nie mógł, bo był zajęty (popijaniem winka lub patrzeniem w sufit, czego już nie doda). Chętnie poplotkuje, aż mu się znudzi, i zwykle nie udzieli żadnej rady, nawet nie wysłucha kolegi w potrzebie, przerwie mu w pół zdania, mówiąc że jest zmęczony, a kolega na pewno sam świetnie sobie poradzi. Leniwy marnuje godziny, a nawet całe dnie, na leżeniu na balkonie, patrzeniu przez okno, spacerowaniu po okolicy, plotkowaniu w barze, przeglądaniu stron internetowych, i tym podobnych „zajęciach”, które pochłaniają jego czas, ale w istocie są nic nierobieniem. A później rzeczywiście brakuje mu czasu na zrobienie czegokolwiek, bo cały dzień, tydzień, czy miesiąc minął na leżakowaniu.

Wewnętrzna pustka

„Lenistwo pogrąża w ospałości” (Prz 19,15) przez brak pasji, zainteresowań, rozwijania swoich zdolności, dobrego wykorzystania czasu, ale także przez to, że ludzie z otoczenia leniwego w końcu poznają się na nim, i odsuwają się od niego. I choć pasją może być własna praca, albo jakieś hobby, czy cokolwiek jest tym, co człowieka cieszy, i co go jakoś określa, dając jego życiu radość, w życiu leniwego nie ma na to miejsca. Bez pasji, bez zainteresowania czymkolwiek, leniwy sam się prowadzi do pustki wewnętrznej, do poczucia beznadziejności własnego życia, do znużenia wszystkim i poczucia bezsensu. W efekcie życie leniwego wydaje mu się puste, i bywa, że pogrąża się on w depresji.

Szukanie naiwnego

„Leniwy pragnie, i czeka bez skutku” (Prz 13,4). Leniwy chciałby, żeby wszystko robiło się samo i wtedy czeka na próżno, a zaniedbane obowiązki i inne sprawy mogą spiętrzyć się tak, że nie sposób ich potem wykonać, ani nadrobić. Innym razem wyręcza się drugą osobą. Człowiek leniwy jest ciągle zmęczony tym, że wciąż musi odpoczywać. Leniwy wciąż „nie ma czasu” albo „nie ma siły”. „Nie ma czasu” na czytanie książki, bo „musi” obserwować sąsiadów przez okno, żeby mieć o czym poplotkować. „Nie ma czasu” na swoje obowiązki domowe i w pracy, więc wyręcza się innymi, bierze ich na litość, by ktoś inny za niego wszystko zrobił, w czasie, gdy on leży i śpi. Leniwemu trzeba sprzątać, gotować, drukować, chodzić na pocztę, płacić rachunki, itd., bo on musi odpocząć, zmęczony nadmiarem wolnego czasu. Czasem leniwy na nic „nie ma siły”, jest jak hipochondryk, i wymusza na innych, by zajmowali się nim jakby był ciężko chory. W pracy leniwy robi tylko tyle ile musi, jeśli ktoś to sprawdza, i wszystko na ostatnią chwilę, często więc nie zdąża w terminie. Kiedy ktoś prosi leniwego o przysługę, ma milion wymówek, i usprawiedliwień, bo „jest przepracowany, słaby, na granicy wytrzymałości, niewyspany, ma problemy z koleżanką, ślub w rodzinie, itd., coś przez co już „ledwie stoi na nogach”. Leniwy w rzeczywistości w czasie kiedy nic nie robi, wielokrotnie obmyśla jak podejść kogoś, by wykonał za niego jego pracę lub nawet, by swoimi zaniedbaniami obciążyć kogoś innego, przez wypominanie błędów, które stwarzają pozory winy, co odwraca od niego uwagę. Leniwy wyręcza się innymi, a przypisuje sobie ich zasługi, i czasem ci, którzy naprawdę wykonali pracę, milcząco zgadzają się na to, gdyż leniwy zmanipulował ich swoimi kłamstwami, że ciągle potrzebuje pomocy.

Powierzchowność sądów

„Leniwy ma się za mądrzejszego niż siedmiu, co mówią rozumnie” (Prz 26,16). Lenistwo silnie łączy się z głupotą, a „głupota z serca pochodzi, i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7,21-23). Leniwemu nie chce się uczyć, czytać, dowiadywać, i staje się głupim z własnego wyboru.Ta głupota często charakteryzuje się tym, że leniwy woli udawać, że coś wie, niż sprawdzić jak jest naprawdę, żeby się nie zmęczyć, bo zmyślanie nie wymaga wysiłku; choć może być też przekonany o posiadaniu wiedzy, której w rzeczywistości nie posiada. Leniwy odznacza się nieumiejętnością kojarzenia istoty rzeczy, i rozpoznawania związków przyczynowo-skutkowych, dlatego że jemu się nie chce nad niczym zastanawiać; jest powierzchowny w działaniu i sądzi z pozorów. Dla leniwego ważne jest, jeśli musi coś zrobić sam, żeby było jak najprościej, najłatwiej, i „po linii najmniejszego oporu”, aby tylko się nie zmęczył. Lenistwo i głupota bywają matką grzechów i zbrodni także przez to, że osądzanie ludzi, i sytuacji, w sposób powierzchowny (byle prościej, byle szybciej) powoduje nieraz wydawanie pochopnych, krzywdzących, niedojrzałych, i nierozsądnych sądów, ocen, i odpowiedzi.

Lenistwo na modlitwie

„Jednej godziny nie mogłeś czuwać ze Mną?” (Mk 14,37). Lenistwo może też objawiać się w modlitwie, a raczej w jej braku, bo leniwy zawsze ma coś innego na głowie, rano dłużej pośpi, w dzień zapomni, wieczorem jest zmęczony, więc „nie ma czasu” żeby się pomodlić. Leniwemu nie chce się iść na Mszę św., bo pada, bo zimno, bo ciepło, bo zmęczony, bo źle się czuje, bo za wcześnie, bo za późno, itd., żaden czas nie jest dobry. Zamiast iść do kościoła, woli pospać godzinę dłużej. Tym bardziej nie może zebrać się kościoła do spowiedzi. Pójdzie jutro, za tydzień, za rok, i może się okazać, że spowiedź odkłada już od lat. Podobnie z czytaniem Biblii, książek religijnych, lub choćby religijnych artykułów. Zaniedbywana wiara staje się coraz płytsza, słabsza, umyka gdzieś jej wartość, i sens.

Lekarstwo

Lekarstwem na lenistwo jest uświadomienie sobie wartości czasu. Każda sekunda życia jest nam dana od Boga raz, i kiedy minie, już nie wróci. Oczywiście każdy człowiek potrzebuje odpoczynku, snu, chwili tylko dla siebie, trzeba jednak uświadomić sobie, że odpoczynek w istocie niezbędny do regeneracji sił, by pracować, i żyć owocnie, przynosi owoce stosowany w umiarze. Ważne jest też, by pamiętać, że „kto umie dobrze czynić, ale nie czyni, ten grzeszy” (Jk 4,17).

Anna M. Noworol OV

Artykuł ukazał się w lipcowo-sierpniowym numerze „Któż jak Bóg” 4-2018. Zapraszamy do lektury!