Ojciec mojego męża należał do masonerii. Jakie skutki duchowe mogło to mieć dla jego rodziny?

Czytelniczka

To Pani teść był masonem, a nie Pani mąż. Synowie, widząc błędy popełniane przez ojców, często stają się ich zaprzeczeniem. Przede wszystkim, proszę dbać o żywą i autentyczną wiarę Pani męża, pielęgnować ją. Jeśli Pani mąż nie będzie jedynie letnim, „niedzielnym” katolikiem, zły pozostanie wobec niego bezradny.

Jeśli jednak Pani mąż nabył po swoim ojcu jakiegoś rodzaju złe skłonności i sam otworzył się na działanie diabła, warto udać się z nim do egzorcysty, gdyż konieczna może się okazać modlitwa o uwolnienie. Oczywiście, mąż sam musi chcieć takiej wizyty, warto go jednak, w razie potrzeby, namawiać. Nie ma bowiem cienia wątpliwości, że przynależność do masonerii jest otwarciem się na działanie diabła. Masoneria jest częścią świata diabelskiego.

Co do zaś skutków takiego otwarcia dla rodziny, raz jeszcze powtórzę to, co rozwinąłem szerzej przy pytaniu obok. W pierwszej kolejności zadbać należy o to, aby w naszym domu panował „Boży klimat” uwielbienia. To właśnie jest pancerz, przez który diabeł nie może się przebić.