W Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN (1997) występuje ponad dwadzieścia haseł dotyczących określenia „woda”. Dowiadujemy się, że jest to związek nieorganiczny, bezbarwna ciecz, w grubych warstwach, zielononiebieska, bez smaku i zapachu, najbardziej rozprzestrzeniona w przyrodzie.

 

O wiele więcej wiemy o jej wartości, która jest nieoceniona – bez wody nie potrafimy się obejść. Woda jest potęgą. Jej kropla drąży skałę. Wzburzone morze wywołuje fale, które ujawniają niszczącą siłę. Nawałnice dokonują spustoszeń niekiedy na ogromnym obszarze. Ale potęga wody jest przede wszystkim dobroczynna. Woda oczyszcza, rozpuszcza, gasi pragnienie, orzeźwia, chłodzi w upale, ma podstawowe znaczenie higieniczne oraz warunkuje rozwój roślin. Bez wody nie podobna wyobrazić sobie życia. Naukowcy uważają, że jeśli na innych planetach jest woda, tam możliwe będzie życie. Woda jest źródłem życia.

 

Źródło życia

W Biblii wyraz woda występuje 671 razy: w czterdziestu księgach Starego i w czternastu Nowego Testamentu. Po raz pierwszy pojawia się zaraz na początku, w opisie stworzenia: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami (Rdz 1,2). Również ostatnia księga Biblii przedstawia rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka, z której kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie (Ap 22, 1.17). Biblia mocno podkreśla, że woda jest źródłem życia, nade wszystko dla człowieka. W drugim opisie początków człowieka (Rdz 2, 4b-17) materiałem do stworzenia jest proch ziemi. Ziemia bowiem – jak przetłumaczył J. Wujek – była „pusta i próżna” (Rdz 1, 2), tzn. była „sucha”, lecz z jej wnętrza, z jej głębi (nawiązanie do babilońskich idei kosmicznych wód głębi; słowo jest identyczne w językach hebrajskim i babilońskim – ‘ed/edu) zaczyna wypływać woda. Ta „woda życia” zostaje zmieszana z prochem ziemi oraz z tchnieniem Boga w celu stworzenia człowieka. Wtedy Bóg umieszcza pierwszego człowieka w ogrodzie na wschodzie (znowu używa się babilońskiego słowa edinu, oznaczającego dobrze nawodnioną równinę). Jest to miejsce doskonale użyźnione przez największe rzeki świata, doskonałe dla wszelkich drzew miłych z wyglądu i smaczny owoc rodzących (Rdz 2,9).

Z wodą łączą się inne wyrazy występujące w Biblii, np. studnia (Rdz 21,19), sadzawka (J 5,1-4), strumień (Ps 78,20), potok (1Krl 17,4), morze (Rdz 1,10), krynica (Ps 114,8), zdrój (Iz 35,6), źródło (Lb 33,9). Pomagają one dostrzec i zrozumieć jak bardzo woda przenika życie ludzkie, a zwłaszcza historię ludu przymierza. Warto nadmienić, że najpiękniejszy utwór poezji hebrajskiej związany jest z wodą. Kiedy Bóg rozdzielił przed Izraelitami uciekającymi z Egiptu wody morza, tak że mogli przejść na drugi brzeg, i kiedy fale pochłonęły armię faraona, wówczas wyśpiewali wraz z Mojżeszem wielki hymn zwycięstwa o potędze prawicy Pana i przejściu suchą nogą przez morze (Wj 15,1-21).

Biblia przedstawia również bogatą symbolikę wody. Cztery rzeki w raju (Rdz 2,10-14), płynące w cztery strony świata, to symbole czterech Ewangelii. Potop (Rdz 6,9-8,19) i wydarzenia nad Morzem Czerwonym (Wj 14,1-31) są symbolem unicestwienia grzesznego świata i nowego życia. Wyprowadzenie wody ze skały przez Mojżesza (Wj 17,1-6) symbolizuje sakramentalne źródło zbawienia, które otworzył dla nas Chrystus. Prorok Izajasz mówi o wodzie zbawienia: Wy zaś z weselem czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia (Iz 12,3). Ezechiel ogląda źródło, którego wody wytryskują spod prawej ściany świątyni i urastają do rozmiarów najpierw potoku, potem głębokiej rzeki. Po obu stronach rzeki wyrosło wiele drzew obfitujących w owoce. Oprócz tego, wody rzeki docierając do wód zatrutych, czynią je czystymi i obfitującymi w ryby (Ez 47,1-12). To symbol rany boku Chrystusa, obmycia z grzechów i nowego życia ochrzczonych. Do Samarytanki przy studni Jakubowej Jezus powie: Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu (J 4,14).

Woda jest też obrazem Ducha Świętego, którego w Veni Creator nazywa się fons vivus – żywym źródłem, dającym łaskę i zbawienie (J 3,5).

 

Miłosierdzie Boże jak woda

Objaśniając miłosierdzie Jezus pragnie, aby było ono przez nas jak najlepiej zrozumiane. Dlatego chętnie odwołuje się do elementu wody, którą dostrzegamy w obrazach morza, źródła, zdroju i krynicy. To są Jego ulubione określenia, dobrze nam znane i tym samym ułatwiające zrozumienie istoty miłosierdzia. O czym one mówią? Morze jest jak wielki staw z wodą stojącą, jest zamkniętym akwenem, charakteryzującym się bezkresną przestrzenią i głębią. Miłosierdzie, które jest jak morze, wchłania w siebie całą ludzką nędzę i grzechy. Przeciwieństwem morza jest źródło, zdrój i krynica, których wody są biegnące (mówimy o biegu rzeki). Tu woda „rodzi się”, wytryska z określonego miejsca i płynie. Płynie nieustannie, zamieniając się w strumyk, potok, rzekę podobnie jak źródła na stokach Baraniej Góry dające początek potokom Czarnej Wisełki i Białej Wisełki, a następnie łączące się i tworzące Wisłę – największą rzekę w Polsce, nazywaną królową rzek polskich.

Czym jest źródło, czym zdrój i krynica? W Słowniku współczesnego języka polskiego czytamy, że w podstawowym znaczeniu źródło to miejsce wydostawania się z głębi ziemi wody; początek cieku wodnego: Źródło rzeki. Źródła mineralne. Czyste, kryształowe źródło. Ciepłe, skalne źródła. Źródło wytryska, bije. Do źródła można podejść, napić się, obmyć. Woda jest zawsze świeża, chłodna, orzeźwiająca. Nawet kiedy zostanie zmącona, po chwili znów staje się czysta. Z kolei zdrój – 1. Poetyckie wyrażanie się o źródle: Napić się wody ze zdroju. 2. Strumień czegoś, zwłaszcza łez; Wylewać zdroje łez. Podobnie krynica – 1. Podniośle, poetycko: źródło czystej wody, strumień: Woda z krynicy. 2. Źródło czegoś: Krynica mądrości, cnót.

 

Źródło miłosierdzia

Z powyższych trzech określeń występujących w Dzienniczku św. Faustyny i odnoszących się do miłosierdzia, uwzględnimy tylko pierwsze. Ono jest najczęściej używane w wypowiedziach Jezusa. Przede wszystkim Jezus nie poprzestaje na samym porównaniu miłosierdzia do źródła, gdy mówi: źródło miłosierdzia lub źródło miłosierdzia Mojego, a resztę mamy zrozumieć z pomocą naszej wyobraźni. Jezus sam wskazuje na bogactwo swych wypowiedzi. W odniesieniu do nich należy najpierw zapytać, gdzie znajduje się źródło miłosierdzia? Są dwa miejsca, na które Jezus wskazuje.

Pierwsze to Jego rany: Ze wszystkich ran moich jak ze strumieni płynie miłosierdzie dla dusz (Dz. 1190). W pieśniach Sługi Pańskiego, które proroczo obrazują mękę Chrystusa, przedstawione jest Jego poranione ciało: Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem (Iz 50,6; por. Mt 26,67). Zwłaszcza Czwarta pieśń (Iz 53,1-10) odsłania wyniszczenie Jego ciała: Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał… przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. W Koronce do ran Pana Jezusa prosimy: O mój Jezu, przebaczenia i miłosierdzia przez zasługi Twoich świętych ran. Choć całe poranione ciało Jezusa jest źródłem miłosierdzia to jednak najważniejszym, centralnym jest Jego serce: rana serca Mojego jest źródłem niezgłębionego miłosierdzia (Dz. 1190). Jego przebite i otwarte serce: Otworzyłem swe serce jako żywe źródło miłosierdzia (Dz. 1520). Do św. Faustyny powie: Dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią najświętsze serce swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia (Dz. 1485).

Drugim miejscem źródła miłosierdzia jest sakrament spowiedzi świętej: Kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia mojego, zawsze spływa na twoją duszę moja krew i woda (Dz. 1602), ta sama Krew i Woda, która wytrysnęła z Serca Jezusowego, jako zdrój miłosierdzia dla nas (Dz. 187).

 

Jak ugasić pragnienie?

Dla kogo jest źródło miłosierdzia i co ono daje? Przede wszystkim jest dla samej Apostołki miłosierdzia Bożego. Ona sama musi go doświadczać, by mogła je zrozumieć i w całej pełni nim żyć. Jezus nakazuje św. Faustynie: przychodź do źródła miłosierdzia (Dz. 1486), a nawet zwraca uwagę, że nie może to dziać się sporadycznie: Przychodź często do tego źródła miłosierdzia (Dz. 1487). Szczególny akcent kładzie na godzinę trzecią, w której Jego serce zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy (Dz. 1572). Następnie źródło miłosierdzia jest dla całej ludzkości nie mającej spokoju: Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego (Dz. 699); jest bez wyjątku dla wszystkich: Zdrój miłosierdzia mojego został otwarty na oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz – nikogo nie wyłączyłem (Dz. 1182). Wyjątkową wartość przedstawia źródło miłosierdzia dla jednego rodzaju dusz. To są dusze zemdlone. Wobec nich Jezus wyznacza św. Faustynie specjalną misję: będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia mojego (Dz. 206). Na podobieństwo ewangelicznego samarytanina, który pochylił się nad rannym i do tego pół umarłym, opatrzył mu rany, zawiózł do gospody i zapewnił właściwe warunki do powrotu do zdrowia (Łk 10,30-35), św. Faustyna ma zatroszczyć się o dusze zemdlałe, osłabłe, wycieńczone. Ma doprowadzić je do miłosiernego Zbawiciela, który obiecuje: Ja je uleczę i wzmocnię (Dz. 206). Ale również inne dusze same powinny przychodzić do źródła miłosierdzia, na co zwraca uwagę Jezus: Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia (Dz. 327). Dusze powinny uciekać się do źródła miłosierdzia póki dany jest im czas. Mają korzystać z krwi i wody, która dla nich wytrysła (Dz. 848).

Co jest szczególnie cennym bogactwem źródła miłosierdzia? Jest nim łaska, nie jedna lecz wiele i różnego rodzaju, skoro Jezus zapewnia: z tego źródła tryskają wszelkie łaski dla dusz (Dz. 1190). Nie ma żadnych ograniczeń, ani co do ilości, ani co do jakości. Chodzi o wszelkie łaski możliwe, dowolne. Jezus zapewnia o tym także św. Faustynę: Nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia mojego (Dz. 1209). Jak woda źródlana orzeźwia, tak przez te łaski źródło miłosierdzia uszlachetnia każdą duszę (Dz.1602).

W jaki sposób zapewnić sobie dostęp do nieprzebranych bogactw, jakie posiada źródło miłosierdzia? Jak przy naturalnych źródłach i źródełkach, jakie niekiedy spotykamy, znajduje się jakieś naczynko, najczęściej garnuszek, tak do źródła miłosierdzia nie idziemy z pustymi rękami. Musimy mieć naczynie. Daje je sam Jezus: Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie (Dz. 327). Jak brak oliwy w lampach panien nieroztropnych (ks. J. Wujek prawidłowo tłumaczy: głupich od gr. moros=tępy, głupi, niedorzeczny, durny) uniemożliwił im wejście na ucztę weselną (Mt 25,1-12), tak brak naczynia ufności ogranicza czy wręcz pozbawia łask ze źródła miłosierdzia. Jezus mówi do św. Faustyny: przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności (Dz. 1485), czerp naczyniem ufności, cokolwiek ci potrzeba (Dz. 1487). Więcej, dla Jezusa to naczynie jest najważniejsze, a – wiemy to z codziennego życia – że im naczynie większe tym pojemniejsze: Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność będzie wielka, hojności mojej nie ma granic (Dz. 1602). Papież Franciszek, który zachęcił nas do głębokiej refleksji nad tajemnicą miłosierdzia, dopowiada: Z serca Przenajświętszej Trójcy, z nieprzeniknionych głębokości tajemnicy Boga wytryska i nieprzerwanie płynie wielka rzeka miłosierdzia. To źródło nigdy się nie może wyczerpać, bez względu na to, jak wielu do niego przyjdzie. Za każdym razem, gdy ktoś będzie go potrzebował, będzie mógł do niego przystąpić, ponieważ miłosierdzie Boga nie ma końca. Jak są nieprzeniknione głębokości tajemnicy, którą w sobie zawiera, tak jest niewyczerpane bogactwo, które od niej pochodzi (Bulla, n.25).

 

***

 

Gdzie jesteś, źródło?…

Jeśli chcesz znaleźć źródło,

Musisz iść do góry, pod prąd.

Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,

Wiesz, że ono musi tu gdzieś być –

Gdzie jesteś, źródło?… Gdzie jesteś, źródło?!

(…)

Pozwól mi wargi umoczyć

W źródlanej wodzie

Odczuć świeżość,

Ożywczą świeżość.

Bardzo lubię ten fragment z Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II i dedykuję go wszystkim, którzy w Roku Świętym Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia kontemplowali tajemnicę miłosierdzia.

 

Karol Dąbrowski CSMA

 

Artykuł ukazał się w Któż jak Bóg 6/2016