Pewien rabin zapytał swoich gości, uczonych mężów: „Gdzie mieszka Bóg?” Oni roześmiali się, słysząc to pytanie i z przekonaniem odpowiedzieli, że cały świat jest pełen Jego wspaniałości. Rabin jednak odpowiedział sobie sam: „Bóg mieszka wszędzie, gdzie się Go wpuści.”*

Zaczytując się w autobusie i na łące adhortacją Gaudete et exsultate z radością odkrywam coraz więcej przestrzeni dla realizowania powołania do życia świeckiego w sposób święty. Co to znaczy? Refleksja nad powołaniem do małżeństwa wymaga uzupełnienia o kilka słów na temat powołania jakim jest stan świecki. W potocznym rozumieniu słowa „powołanie” zdarza się nam określić jego „posiadaczami” księży, zakonników, czy siostry zakonne. Jednak „mają powołanie” także ludzie świeccy. Ten wyjątkowy dar i zadanie wynika z faktu, że świecki żyje w świecie i wywodzi się ze świata, ale już do niego nie należy, przez fakt powtórnych narodzin, jakie dokonują się podczas chrztu. Zatem włączony w Kościół, jako jego członek, udziela się w świecie i oddaje mu swoje siły.

Osoba świecka łączy w sobie dwa powołania – doczesne, rozumiane jako wypełnianie codziennych obowiązków i powołanie duchowe, wyrażające się w sposobie ich wypełniania. Nieustanne zjednoczenie z Jezusem, życie Jego życiem sprawia, że osoba świecka dociera do miejsc, gdzie może nikt inny nie przyszedłby z Ewangelią. Dominikańskie hasło: Głosić wszystkim, wszędzie i na wszystkie sposoby, doskonale oddające powołanie osób świeckich, dopełnia św. Franciszek, zachęcając: Głoś Ewangelię. Jeśli musisz, używaj słów.

Św. Paweł wzywa nas: Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie (1Kor 10,31). Droga do świętości wiedze nas przez codzienność, którą możemy znosić, ignorować lub przyjmować i przemieniać. Wypełnianie powołania do małżeństwa jest najpierw osadzone na powołaniu do życia świeckiego, gdzie każdy gest ma znaczenie, gdzie herbata i zupa stają się materiałem dowodowym w procesie beatyfikacyjnym.

Dorota Szumotalska

*Anegdotę zaczerpnęłam z książki Szare a piękne Zbigniewa Nosowskiego.

Artykuł ukazał się w lipcowo-sierpniowym numerze „Któż jak Bóg” 4-2018. Zapraszamy do lektury!