Modlitwa wstępna:

Boże, Ojcze Wszechmogący, stajemy dziś przed Tobą, aby prosić Cię w imię Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana, Dobrego Pasterza, o dar kanonizacji bł. ks. Bronisława Markiewicza, założyciela Zgromadzeń św. Michała Archanioła. To On wskazywał swym duchowym synom i córkom drogę kapłańskiej i zakonnej służby najbiedniejszym dzieciom i młodzieży. Całe życie wytrwale podążał drogą prawdy niestrudzenie głosząc Chrystusa, udzielając sakramentów. Był dobrym pasterzem dla swej owczarni. Niech więc jego przykład pociągnie wielu młodych ludzi do służby Bogu i drugiemu człowiekowi.

Rozważnie:

Ciągle słyszymy, że każdy z nas powołany jest do świętości. To powszech­ne powołanie wynika z naszej przynależności do Chrystusa, który pra­gnie abyśmy byli święci, jak święty jest nasz Ojciec w niebie. Realizacja tego powołania do świętości dokonuje się przez nasze osobiste powoła­nie w rodzinie, w kapłaństwie, zakonie czy samotności. To droga, którą wybiera każdy z nas, aby jak najlepiej zrealizować swe życie. Ks. Markiewicz również przeszedł tę drogę. Początkowo wstąpił do seminarium w Przemyślu i został księdzem diecezjalnym. „Iść w lud” – to jego pierw­sze zawołanie po ukończeniu seminarium duchownego. I rzeczywiście przez kilkadziesiąt lat posługi kapłańskiej był z tym ludem stale i wciąż mu służył. Jak wielką łaską i wyróżnieniem było dla niego kapłaństwo czytamy w Zapiskach: „Wybrałeś mnie Panie, z tysiąca, a ja wielce grzesz­ny. Mam Cię codziennie piastować, pozywać i drugich karmić Ciałem Twoim. [… ] Jam narzędzie liche wielce, kruche, zardzewiałe, ciężkie, nie­zgrabne. Co to jest, iż -Jezu – na mnie wejrzałeś?”. Błogosławiony dał się poznać jako gorliwy duszpasterz, dobry wykładowca, ceniony spowied­nik. Ale wewnętrzny głos wskazywał mu inną drogę. „Uznam za łaskę wielką, jeśli powołasz mnie kiedy do zakonu” – czytamy w innym miej­scu. Dlatego modlił się i szukał odpowiedniego dla siebie zgromadzenia. W końcu podjął decyzję o wstąpieniu do teatynów i z takim zamiarem wyjechał do Włoch. Opatrzność Boża zaprowadziła go jednak do Tury­nu, gdzie po spotkaniu ze św. Janem Bosko, wstąpił do salezjanów. Jako salezjanin przybył do Polski i rozpoczął pracę w Miejscu Piastowym. Bóg jednak ciągle stawiał przed nim nowe wyzwania. Ks. Markiewicz pa­trząc na polską rzeczywistość doszedł do wniosku, iż musi założyć nowe zgromadzenie. Początki tego przedsięwzięcia nie były łatwe, ale. Ojciec Założyciel wierzył mocno, że jest to dzieło Boże. Ciągle poszukiwał no­wych współpracowników, którzy w duchu powściągliwości i pracy chcie­li poświęcić swoje życie na służbę Bogu oraz dzieciom i młodzieży.

Rozważania pochodzą z Agendy Liturgicznej Zgromadzenia św. Michała Archanioła