Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „tam”. Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was”. Do uczniów zaś rzekł: „Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie”.

Słuchając dyskusji o tzw. „kryzysie w Kościele” daje się odczuć pewną niecierpliwość związaną z nadejściem Królestwa Niebieskiego. Wszystkie mądre rady biorą ostatecznie za cel ustanowienie Królestwa Bożego między ludźmi. Pamiętać jednak należy, że Kościół jest znakiem Królestwa Bożego, a nie jego synonimem. Jednocześnie ze wszystkich wspólnot jakie znamy to właśnie Kościół najbardziej to Królestwo przypomina.

Ewangelia mówi o pewnych cechach Królestwa Bożego, które mogą wydawać się trudne do zrozumienia. Po pierwsze mowa jest o niedostrzegalności. Nowy porządek Chrystusowy nie jest kwestią systemów politycznych, ekonomicznych czy socjologicznych. Jego obecność pojawia się w życiu konkretnych ludzi, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa. To ta część ludzkości, która przyjęła Ewangelię jako prawdziwie objawioną przez Boga.

Druga cecha odnosi się do pewnego błędu poznawczego, który towarzyszy ludziom. Mimo, iż wielu nazywa konkretne znaki Królestwem Bożym, nie musi to wcale oznaczać, że ono rzeczywiście przyszło. Człowiek ma zdolność do przeinaczania pojęć, a nawet celowego wprowadzania innych w błąd. W historii wielokrotnie twierdzono, że jakiś system polityczny jest realizacją słów samego Chrystusa. Jednak, jak się szybko okazywało, żaden z tych systemów nie przetrwał. Los taki spotkał Królestwo Jerozolimskie, Królestw Kastylii i Leónu, a także Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Żadne z nich nie okazało się prawdziwym Królestwem Chrystusa.

Wreszcie pełnym objawieniem obecności Królestwa będzie paruzja, która odsłoni to, co ukryte w sercach ludzkich. To właśnie tam panowanie Chrystusa rozciąga się w świecie. Na tym właściwie polega dobrze rozumiany uniwersalizm chrześcijaństwa. W tym sensie Królestwo Boga jest niepokonalne. Nie można go obalić ani zatrzymać. Żyje w tych wszystkich, którzy należą do Chrystusa. Pytanie, czy żyje także we mnie?

ks. Mateusz Szerszeń CSMA