Pan Bóg, przez św. Michała Archanioła, uczynił cud w naszym życiu – świadectwo Joli

– Nie zapowiadało się, że w tym dniu zdarzy się coś niezwykłego, ale cały dzień miałam w sobie odczucie, aby przyjść na 18:00 do Kościoła. Nawet zwolniłam się wcześniej z pracy… Zobaczyłam w naszym kościele coś dziwnego – mówi w swoim świadectwie Jola Pietrzak, żona, mama, pielęgniarka, Rycerka św. Michała Archanioła, twórczyni Hymnu do Św. Michała Archanioła

Świadectwo Joli to opowieść o pięknej przyjaźni z Wodzem Wojska Anielskiego, o wierze, która jest trwaniem i wzrastaniem. O zawierzeniu i o tym, jak Pan Bóg uzdrawia, usuwa lęk i prowadzi. O św. Michale Archaniele, który strzeże, nawet gdy sytuacja po ludzku wyglądała na bardzo niebezpieczną. O uczeniu się pokory na wzór Michaela, który całym sobą głosi „Któż jak Bóg”

– Tak naprawdę nie wiem, co się wtedy wydarzyło i skąd była we mnie tak olbrzymia chęć poznania św. Michała, chociaż z biegiem lat coraz łatwiej mi jest to wytłumaczyć. Po tych 12 – latach wiem na pewno, że Pan Bóg postawił na mojej drodze św. Michała Archanioła, ponieważ wiedział, że w moim życiu będą działy się rzeczy trudne – dzieli się

– Najpierw dał mi obrońcę, najpierw pozwolił mi Go poznać i się z Nim zaprzyjaźnić i potem, kiedy w następnym roku przychodziły naprawdę trudne sprawy i rodzinne, i zdrowotne – miałam Przyjaciela, miałam św. Michała, do którego już umiałam się modlić i który bardzo mi pomógł – dodaje

kz