Abraham przed śmiercią postanawia zatroszczyć się o żonę dla syna, Izaaka. W tym celu wysyła swego sługę do rodzinnego kraju. Ten po dotarciu do Aram-Naharaim zatrzymuje się przy studni (por. Rdz 24,10-11). Dlaczego właśnie przy studni? Otóż na Wschodzie było to nie tylko źródło wody, ale również miejsce, przy którym spotykały się kobiety, aby porozmawiać.

 

Jednak zanim sługa wypełni polecenie, Abraham zwraca się w modlitwie do Boga prosząc Go o pomoc.

 

Ile razy zdarza Ci się niemal tuż po przebudzeniu czytać smsy, sprawdzać maile, otwierać Facebooka czy Twittera? A może pierwszym co robisz budząc się są słowa modlitwy kierowane do Boga? Bo przecież On każdego dnia, kiedy tylko otworzysz oczy, czeka, aby z Tobą porozmawiać. To nic trudnego usiąść z Bogiem przy kawie, opowiedzieć Mu o planach na nowy dzień i zapytać: „co robić dalej?”.

 

Oczekiwanie na znak

 

Tymczasem sługa Abrahama prosi Boga o znak, który pozwoli mu rozpoznać kobietę, jaką On przygotował dla Izaaka. Tym znakiem będzie napojenie wodą sługi i wielbłądów (por. Rdz 24,13-14). Kobietą, która odpowiada Bożym zamiarom okazuje się być Rebeka, którą poznajemy jako osobę hojną i szlachetną (por. Rdz 24,18-20).

 

W Piśmie Świętym oczekiwanie znaku, który ma być potwierdzeniem Bożej woli zdarza się bardzo często (por. Wj 3,12; por. Sdz 6,36-40). Również w czasach nam współczesnych człowiek szuka znaku, który uwolniłby go od wątpliwości; dał mu pewność dotyczącą tego, co powinien zrobić, aby osiągnąć szczęście, albo zagwarantował poczucie bezpieczeństwa. Jednak człowiek coraz częściej nie zwraca się do Boga, ale sięga po amulety, talizmany, lekturę horoskopu lub przepowiednie tej czy innej wróżki. Tymczasem Jezus stanowczo sprzeciwia się wszelkiego rodzaju znakom, które są wyrazem bałwochwalstwa (por. Mt 16,1-4).

 

A Ty jakich znaków oczekujesz? Czy poszukując ich zwracasz się do Boga, czy do ludzi? Czy może zamiast starać się o poznanie woli Bożej chcesz, aby to Stwórca spełniał Twoją wolę?

 

Czy macie czas na modlitwę?

 

Rebeka jest kobietą odważną, a jej odwaga budzi podziw, gdy wyrusza wraz z nieznajomym mężczyzną w daleką podróż, by poślubić Izaaka. Jest kobietą zdecydowaną o czym świadczy odpowiedź: „Chcę iść” (Rdz 24,58) jaką daje swoim krewnym na zadane przez nich pytanie: czy chcesz wyruszyć w drogę? Pismo Święte milczy na temat zgody Izaaka na małżeństwo z Rebeką, wiemy jedynie, że syn Abrahama bardzo ją pokochał (por. Rdz 24,67). Jednak wraz z upływem czasu okazuje się, że ukochana żona jest bezpłodna. Mimo to, w przeciwieństwie do Sary, Rebeka nie zwraca się o pomoc do niewolnic, ale do Boga, a w swej modlitwie jest wspierana przez męża (por. Rdz 25,21).

 

W wielu rodzinach wspólna modlitwa małżonków jest dzisiaj rzadkością. Zabiegani ludzie nie mają czasu na przygotowanie i wspólne zjedzenie śniadania, nie mówiąc już o modlitwie. A przecież Jezus zwraca nam uwagę, jak wspólna modlitwa jest miła Bogu (por. Mt 18,20). Może zamiast działania na własną rękę i stronienia jeden od drugiego małżonkowie powinni razem klękać do modlitwy (por. J 15,7)? Odpowiedz sobie szczerze na pytanie: ile wspólnej rozmowy z Bogiem jest każdego dnia w Twojej rodzinie?

 

Gotowe na wszystko?

 

Owocem wytrwałej modlitwy Izaaka i Rebeki są narodziny bliźniąt, walczących ze sobą już w łonie matki, która nie rozumiejąc zachowania dzieci zwraca się do Boga z prośbą o wyjaśnienie, i otrzymuje odpowiedź: „Dwa narody są w twym łonie, dwa odrębne ludy wyjdą z twych wnętrzności; jeden będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie sługą młodszego” (Rdz 25,23). Jest to zapowiedź późniejszej walki o przywództwo pomiędzy braćmi. I rzeczywiście Ezaw i Jakub są ze sobą w nieustannym konflikcie, którego przyczyną są odmienne charaktery.

 

Pierwszym aktem braterskiej rywalizacji jest wykup pierworództwa (por. Rdz 25,29-34), drugim zaś walka o błogosławieństwo ojca ofiarowane dziecku na łożu śmierci, czyli przekazanie daru płodności, a także moralnego i materialnego dziedzictwa. Izaak pragnie pobłogosławić pierworodnego Ezawa, jednak Rebeka bardziej ukochała Jakuba (por. Rdz 25,28) i dlatego posługuje się podstępem, nakazując Jakubowi odegrać rolę starszego brata (por. Rdz 27,15-16). Fortel kobiety kończy się sukcesem i Jakub otrzymuje od ojca błogosławieństwo. „Rebeka jest piękna, zaradna i stanowcza; lecz przede wszystkim jest intrygantką, a więc kimś, kto w starożytnym świecie cieszył się szacunkiem i podziwem ze względu na umiejętność manipulacji prowadzącej do realizacji Bożego planu” (T.J. Wray).

 

Zastanawiam się jak oceniasz zachowanie Rebeki? A na co Ty jesteś gotowa chcąc zrealizować plany, jakie masz względem swojego dziecka? Czy w ich realizacji posługujesz się kłamstwem?

 

***

 

Życie w kłamstwie skutkuje tym, że Bóg jest coraz mniej obecny w życiu człowieka, a brak Boga niszczy relacje człowieka z innymi ludźmi. Widać to na przykładzie kłamstwa Rebeki i Jakuba, którego skutki dotykają całą rodzinę. Zamiast jedności pojawia się podział; miejsce miłości zajmuje nienawiść; nieustanny strach zajął miejsce spokoju. Izaak po odkryciu oszustwa umiera niepocieszony, a Ezaw żyje chęcią zemsty wobec brata (por. Rdz 27,41). Jakub musi ratować się ucieczką, a Rebeka do końca życia nie ujrzy ukochanego syna. Dlatego też niech podsumowaniem zachowania kobiety będą słowa Salomona: „Mądrość kobiet buduje ich dom, lecz głupie własnoręcznie go burzą”.

 

Anna Gładkowska

 

 

Artykuł ukazał się we wrześniowo-październikowym numerze „Któż jak Bóg” 5-2017. Zapraszamy do lektury!