Sekret skutecznej reanimacji

Twój brat był umarły a znów ożył. Zaginął a odnalazł się. (Łk 15, 5) Spotykamy się z Jezusem jako lekarzem. Grzech rozumie On jako chorobę. Można w niej trwać – wtedy to choroba przewlekła. Można w niej umrzeć – i wówczas jest to choroba śmiertelna. Do tej prawdy nawiązuje przypowieści o Synu Marnotrawnym, gdy Ojciec tłumaczy drugiemu synowi, że jego brat był umarły, a ożył.

 

Grzech to poranienie odniesień do Boga, do ludzi i do siebie. Zdrowe serce bije dwoma komorami: komorą miłości Boga i komorą miłości człowieka. Przedsionkami zaś do tych komór jest miłość do siebie samego. Bicie serca zależy ściśle od harmonii jego rytmu i Boże EKG odsłania ten rytm naszego serca. Jakiekolwiek zakłócenie w odniesieniu do siebie, do Boga czy do brata jest natychmiast znane Bogu.

 

Kobieta uleczona z zawału

Dla Jezusa jako lekarza terapia serca jest najważniejsza. Mówi o niej m.in. Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza. Do Bożego EKG podłączone było zdrowe serce Marii, siostry Łazarza. Ona kochała Jezusa, kochała swego brata, swoją siostrę Martę i kochała siebie. Jej miłość miała swoją historię. Chorowała ona ciężko na duchowy zawał, bo w jej sercu mieszkało siedem złych duchów. Jezus ją z tego zawału wyleczył i oczyścił jej serce. Ona Go zaprosiła do swego serca i Jezus zamieszkał w nim, w miejsce owych siedmiu złych duchów. Już to mogło wystarczyć, aby okazać Jezusowi wdzięczność.

Kochała również Maria swego brata Łazarza. Boleśnie przeżyła jego śmierć. Gdy spotkała Jezusa, On razem z nią płakał, bo również ją bardzo kochał. Serce zranione po śmierci brata zostało uleczone przez Jezusa, gdy wyprowadził Łazarza z grobu. Szczęście Marii wzrosło i czekała ona na okazję, aby okazać swą wdzięczność. Podeszła z drogocennym olejkiem do Jezusa, publicznie wylała na Jego stopy ten olejek i swoimi włosami otarła je zbliżając do nich swoją twarz. Przepiękny gest miłości. Kochała brata, dziękowała za jego życie i kochała Jezusa.

Na Bożym EKG serce zdrowe jest pełne szczęścia. Bije tylko dla tych, których kocha i dla nich przeznacza wszystko, co posiada. Chrystus jako Boży kardiolog bierze w obronę Marię wobec tych, którzy widzieli pieniądze, a nie miłość. Przyjmuje gest Marii i oznajmia, że gdziekolwiek po całym świecie głosić będą Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.

 

EKG chciwego

Ta sama ewangeliczna scena ukazuje wykres Bożego EKG serca Judasza. Jest ono bardzo poważnie chore. Jest w nim głęboki zawał obu komór i całkowita niewydolność przedsionków. Judasz nie umie kochać ani Boga, ani Jezusa, którego traktuje jako proroka, bo nie wierzy w Jego Bóstwo, ani Marii, którą krytykuje za to, co zrobiła, ani nie umie kochać siebie. Kocha pieniądze. Ubóstwił grosze i umieścił je w sercu. Wydał swojego Mistrza za pieniądze. A kiedy odkrył skutki swej decyzji życie straciło sens. Ciężki zawał duchowy skończył się samobójstwem. Zdążył jeszcze Judasz wyrzucić pieniądze z serca i z sakiewki na posadzkę przed tymi, którzy zabili Jezusa, ale serca już nie uleczył, bo nie podszedł do Jezusa i nie poprosił o przebaczenie. A Jezus na to czekał. Zamieszkałby w jego sercu i uratował od zawału. Jego historia uczy, że jeśli ktoś dobrowolnie wybierze grzech ciężki i wykreśli ze swego serca miłość Boga, ludzi i siebie, winien możliwie szybko skorzystać z pomocy Jezusa, który jest najlepszym kardiologiem. Jego przebaczająca miłość leczy nasze serca ucząc je okazywania przebaczenia i proszenia

 

Niezawodne leczenie

Każdy grzech odbija się na sercu i, głównie przez stresy, jest przyczyną wielu schorzeń. Dziś nawet naukowcy sygnalizują, że serce jest ważniejsze niż mózg, bo przez szyszynkę ma ono wpływ na pracę układu nerwowego. Wszystkie choroby, nad którymi pochylają się psychologowie, psychiatrzy, psychoterapeuci, zawsze mają swe źródło w poranionym, a często uszkodzonym sercu. Jezus jest super kardiologiem, super okulistą, neurologiem, chirurgiem, dermatologiem, psychoterapeutą. Nasz duch ma odbicie w ciele i leczenie w klinice Jezusa rozpoczyna się od leczenia ducha zranionego grzechami, co jak w lustrze widać w zdrowiu ciała. Jeśli w sercu jest życie Boże, czyli świętość, to natychmiast przechodzi ono na rytm Bożej miłości i szybko leczy komorę miłości bliźnich i przedsionki miłości samego siebie. Gdy do Jezusa przyniesiono paralityka, rozpoczął On od leczenia ducha. Rzekł do chorego: „Ufaj synu, odpuszczają ci się grzechy twoje”. Łaską przebaczenia uleczył jego serce. Zdumionym słuchaczom powiedział: „Abyście wiedzieli, że jestem skutecznym lekarzem ducha, bo mam władzę odpuszczania grzechów”. Rzekł do paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. Trzy polecenia i pełne zdrowie ciała.

Przez wieki w Kościele dopracowano ewangeliczną kardiologię w Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Do dnia dzisiejszego nie ma oficjalnie zatwierdzonej Litanii do Rozumu Jezusowego, czego domagali się chorzy na pychę racjonaliści. Serce reaguje na grzech tysiąc razy szybciej niż mózg. Grzech to choroba miłości, a odpuszczenie grzechu to zdrowie. Boża miłość to potęga życia, pełnia przebaczenia i lekarstwo na wszystkie rany serca. Nam przebacza Bóg, my przebaczamy ludziom, oni przebaczają nam i, co jest bardzo ważne, trzeba też umieć przebaczyć sobie samemu.

 

Ks. prof. Edward Staniek

 

 

Serce Jezusa dobroci i miłości pełne – zmiłuj się nad nami!

 

Artykuł ukazał się w styczniowo-lutowym numerze „Któż jak Bóg” 1-2013. Zapraszamy do lektury!

POST TAGS: