Nowy Testament w przynosi odmienną od starotestamentalnej perspektywę patrzenia na świat aniołów, podporządkowując ich istnienie i działanie Chrystusowi. Ewangelie przedstawiają aniołów przede wszystkim jako byty, które pojawiają się, aby podkreślić wyjątkowość osoby Jezusa i wypełnianej przez Niego misji. Poprzez objawianie tajemnic świata aniołów, Nowy Testament wywyższa tajemnicę bóstwa Jezusa Chrystusa.

 

Aniołowie wobec Tajemnicy Wcielenia

 

Wcielenie Boskiego Logosu było najważniejszym wydarzeniem w dziejach wszechświata. To ono podzieliło czas na dwie części – na historię przed narodzeniem Chrystusa (która jest domeną Starego Testamentu) i na erę po narodzeniu Chrystusa (do której przynależy świadectwo Nowego Testamentu, a także nasza współczesna historia). Wcielenie to wydarzenie fundamentalne nie tylko dla ludzi, ale całego świata stworzonego. Także dla świata aniołów.

Aniołowie, aby ukazać się ludziom w widzialnej postaci, czasem kształtowali z materii ciała, które przypominały ludzkie. Anioł, przybierając ciało, nie stawał się jednak człowiekiem, ale nadal był aniołem! Było to po prostu przebranie, kostium. Tymczasem Bóg stał się człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Kiedy nadeszła pełnia czasu, druga Osoba Boska, Syn Boży przyjął prawdziwą ludzką naturę, nie przestając być prawdziwym Bogiem. Czym było to dla aniołów? Z całą pewnością czymś niepojętym, czymś co wstrząsnęło światem istot duchowych.

Stosunek do Tajemnicy Wcielenia według niektórych teologów zdefiniował i zdeterminował dalsze istnienie oraz przeznaczenie aniołów. Zdaniem Jana Dunsa Szkota na przykład, upadek szatana nastąpił bezpośrednio po stworzeniu człowieka i zapowiedzi Wcielenia. To właśnie przyszłe pojawienie się Boga w ludzkim ciele wywołać miało radykalny sprzeciw części aniołów, którzy poczuli się tym upokorzeni i nie mogli pogodzić się z faktem, że w osobie Chrystusa natura Boga połączy się z naturą człowieka w hierarchii bytów stojącego przecież niżej od aniołów. Przedstawiona przez Szkota hipotetyczna wersja wydarzeń zakłada, że aniołowie, skonfrontowani z tak niezwykłym wywyższeniem człowieka, poddani zostali próbie wierności, z której nie wszyscy wyszli zwycięsko. W ten sposób część aniołów zaprzeczyła sensowi swego istnienia. Bo też aniołowie stworzeni zostali po to, by służyć Bogu, by być zespołem Jego przyjaciół i asystentów. Jak mówi List do Kolosan, zostali stworzeni przez Chrystusa i dla Chrystusa (Kol 1, 16). Swoje nadprzyrodzone życie zawdzięczają Drugiej Osobie Trójcy Przenajświętszej – Boskiemu Logosowi, który jest źródłem istnienia wszystkich istot rozumnych. Powołani zostali jednak do służby Bogu, który postanowił stać się człowiekiem, co w konsekwencji oznacza powołanie do służby także względem nas – i to właśnie ze względu na Chrystusa. Anielska służba ludziom jest konsekwencją miłości Boga do ludzi, a działalność aniołów w świecie rzeczywistości ziemskich nierozerwalnie wiąże się z historią zbawienia człowieka.

 

Chrystus w centrum świata aniołów

 

Chrystocentryczna orientacja wszystkich działań aniołów nie budzi w Nowym Testamencie żadnych wątpliwości. Zapowiedź prawdy, że Chrystus stanowi centrum świata aniołów, możemy odczytać już w Starym Testamencie – w wizji drabiny ze snu Jakuba. W sensie alegorycznym przestrzeń, po której poruszają się aniołowie, oznacza właśnie Chrystusa. Wspomina o tym sam Zbawiciel w rozmowie z Natanaelem, kiedy odnosi do siebie obraz z Księgi Rodzaju. „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego” (J 1, 51). Ponieważ Jezus łączy w sobie naturę ludzką i boską, jest on jedynym Pośrednikiem, który łączy niebo z ziemią. Jest „Bramą Nieba” i Drogą wiodącą do domu Ojca. Możemy powiedzieć, że całe Jego ziemskie życie było realizacją Jakubowej wizji drabiny. Podczas chrztu w Jordanie, podczas Przemienienia na górze Tabor, w Ogrójcu, w czasie Zmartwychwstania i w wielu innych sytuacjach niebo otwierało się, a aniołowie zstępowali na Syna Człowieczego, by jako Król wydawał im polecenia.

Wprawdzie Boski Logos, stając się człowiekiem, znalazł się pod względem ontycznym niżej od aniołów (Hbr 2, 7), ale jako Syn Boży nadal otrzymuje ich uwielbienie. Biblia stwierdza, że gdy Bóg „wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży” (Hbr 1, 6; por. Ps 97, 7).

 

Aniołowie w ziemskim życiu Jezusa

 

Ziemskie życie Jezusa – od Wcielenia do Wniebowstąpienia – jest więc otoczone adoracją i służbą aniołów.

Najpierw Gabriel przyszedł do prostej, młodej dziewczyny z Nazaretu jako ambasador jej Stwórcy, by poprosić ją w Jego imieniu o zgodę na stanie się matką Syna Bożego – bramą, przez którą Bóg wejdzie na świat w ludzkiej naturze (Łk 1,26-38). Anioł objawił się Józefowi podczas snu, nakazując mu, by nie wahał się wziąć Maryi za małżonkę (Mt 1,18-25). Zastępy wojska niebieskiego przekazały pasterzom na wzgórzach Betlejem radosną wieść o narodzeniu Mesjasza, śpiewając hymn uwielbienia, który rozbrzmiewa do dziś w liturgii Kościoła: „Chwała na wysokości Bogu” (Łk 2, 8-14). Anioł ochronił życie Jezusa, mówiąc Józefowi we śnie, aby przed wściekłością Heroda, i w końcu, po śmierci tego króla, by wrócił do Palestyny i osiadł w Nazarecie (Mt 2,13.19-20). Według przekazu Marka i Mateusza aniołowie usługiwali Jezusowi na pustyni po Jego konfrontacji z szatanem (Mk 1,12-13; Mt 4,11). Anioł pocieszał i umacniał Jezusa w godzinie zwątpienia i próby w ogrodzie Oliwnym (Łk 22,43). Sam Jezus wspomniał w rozmowie z Piłatem, że mógłby w każdej chwili wezwać zastępy aniołów, czekające tylko, by przyjść Mu z pomocą (Mt 26,53). Gdy kobiety przyszły do grobu, zobaczyły dwóch aniołów, którzy przekazali pierwszą informację o Zmartwychwstaniu (Mk 16,1-8; Mt 28,1-6; Łk 24,1-11; J 20,11-12). Gdy Chrystus na oczach uczniów uniósł się i wstąpił do nieba, a Apostołowie nadal wpatrywali się w miejsce, gdzie stał przed chwilą, musiało się im ukazać dwóch aniołów, aby wyjaśnić uczniom, czego właśnie byli świadkami (Dz 1,9-11).

Znamienna jest także rola aniołów w czasie oczekiwanego przez nas, powtórnego przyjścia Chrystusa, nazywanego paruzją. Będzie to wydarzenie na tyle istotne, że wszyscy aniołowie w dniu sądu ostatecznego będą towarzyszyć Synowi Bożemu, stojąc u boku swego Pana (Mt 24,29-31; 2 Tes 1, 7; Ap 14, 14-16; por. 1 Tes 4, 16). „Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania.” (Mt 16,27 ; por. Łk 9,26 – Łk 12,8); „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.” (Mt 25,31 ; por. Mk 8,38). Mimo że aniołowie nie znają daty sądu ostatecznego (Mt 24,36), będą jego wykonawcami (Mt 13,39.49 ; 24,31) – zostaną wysłani przez Jezusa, w celu zgromadzenia wybranych (Mt 24, 31; 1 Tes 4, 16) i usunięcia potępionych z Królestwa (Mt 13, 41n).

 

Roman Zając

 

 

Artykuł ukazał się w marcowo-kwietniowym numerze „Któż jak Bóg” 2-2012. Zapraszamy do lektury!