W ostatnią styczniową sobotę odbyła się na Służewie u warszawskich dominikanów konferencja naukowa poświęcona świętemu Tomaszowi-Doktorowi Anielskiemu. Została ona zorganizowana przez Instytut Tomistyczny – od krótkiej prezentacji tej szacownej instytucji warto więc zacząć naszą relację.

 

Powstała ona w roku 1958 i ma charakter naukowo-badawczy. Jej celem jest upowszechnianie myśli św. Tomasza z Akwinu oraz chrześcijańskiej tradycji teologiczno-filozoficznej. Instytut prowadzi działalność wydawniczą (rocznik „Przegląd Tomistyczny”, seria wydawnicza „Biblioteka Instytutu Tomistycznego. Teksty i Studia”, edycje krytyczne dzieł Akwinaty i innych wybitnych myślicieli średniowiecznych), archiwalną (specjalistyczny księgozbiór, gromadzenie bibliografii tomistycznej) oraz popularyzatorską (konferencje, sesje i spotkania przypominające dorobek św. Tomasza i innych wybitnych teologów średniowiecznych, ich znaczenie dla dziedzictwa kulturowego chrześcijańskiej Europy).

Temat „Święty Tomasz o Aniołach” należy rozpatrywać w szerszym kontekście biblijnym oraz filozoficznym, obejmującym prądy umysłowe, tak czasów Akwinaty, jak i greckiej podstawy filozoficznej, szczególnie arystotelizmu, na którym bazowała średniowieczna scholastyka. Dla myślicieli chrześcijańskich podejmujących jakikolwiek temat, najważniejszym odnośnikiem pozostaje Pismo Święte – tak sprawa miała się również i tym razem. Spróbujmy prześledzić przebieg konferencji i w syntetycznym skrócie wyłonić najważniejsze tezy.

 

Następcy pogańskich bożków?

Wprowadzeniem biblijnym były referaty ks. dra Adama Kubisia i o. dra Norberta Lisa. Po dokonaniu krótkich uściśleń terminologicznych, przedstawiony został chronologiczny rozwój angelologii biblijnej. W długim cyklu przemian cywilizacyjno-historycznych wiara Izraela oczyściła wątki politeistyczne i pozostały byty duchowe całkowicie podporządkowane Bogu Jedynemu. Proces ten został przeprowadzony tak konsekwentnie, iż nawet w nazwach anielskich nie odnajdziemy naleciałości językowych bóstw perskich lub kanaanejskich (może jedynym wyjątkiem są cherubini, bo słowo „kerub” zależne jest od babilońskiego karibu). Inne nazwy są całkowicie oryginalne i własne, np.: bene elohim (synowie boży); elohim (bogowie), kedoszim (święci), meszaret (służący), szar (książę), malak (poseł). Ciekawe, iż w większości religii politeistycznych – skonkludował o. Lis – np. we współczesnych wierzeniach na obszarach Afryki Subsaharyjskiej – na czele panteonu zwykle znajduje się jeden najważniejszy Bóg, a wszystkie inne liczne bóstwa są posłańcami i sługami tego Najwyższego.

Rozwój angelologii biblijnej przypada na okres niewoli babilońskiej oraz tzw. drugiej świątyni (tu nastąpił silny wpływ wierzeń babilońsko-perskich). W związku z silną transcendencją Boga, w ludziach coraz silniej odzywała się potrzeba odnalezienia istot i sposobów dotarcia do Boga. W chronologicznym rozwoju biblijnych wyobrażeń o aniołach można wskazać na następujące etapy: (1) dwór Boga na wzór dworów Bliskiego Wschodu; (2) armia Boga na wzór armii władców świeckich; (3) zastępy poddanych-służących, nad którymi sprawuje pieczę Pan Zastępów (Jahwe Sabaoth); (4) Anioł Pański – najdojrzalsza i najciekawsza faza angelologii biblijnej, sprawiająca najwięcej trudności interpretacyjnych i polemik teologicznych; (5) Anioł-Niszczyciel – w okresie powygnaniowym aniołowie ukazywani jako egzekutorzy kary Bożej nad bezbożnym ludem Izraela; (6) cheruby, serafy, ophannimowie (koła o wiecznie otwartych oczach). Wiara w istnienie aniołów i ich misja były u Żydów, z wyjątkiem sekty saduceuszów, oczywiste. W późnym judaizmie pojawiły się anielskie imiona własne oraz koncepcja siedmiu niebios. W Nowym Testamencie angelologia została uproszczona i bardzo uogólniona, wyobrażenia ikonograficzne sprowadzono do symbolicznej postaci młodzieńca w lnianych szatach. Ważniejsze od opisywania dobrych duchów dla ewangelistów jest to, o czym aniołowie świadczą i mówią – ich misja, wolna wola, zanoszenie do Boga naszych modlitw.

 

Poruszyciele kosmosu?

Kolejne dwa referaty (ks. prof. Tomasza Stępnia oraz dra Tomasza Tiuryna) wprowadziły słuchaczy w tajniki nauki św. Tomasza o aniołach. Do zrozumienia tomistycznej koncepcji funkcjonowania i sposobu poznania przez aniołów, oprócz fundamentu biblijnego potrzebne jest zapoznanie się z arystotelesowsko-tomistyczną koncepcją poznania u człowieka. Tu niejako automatycznie wyłania się problem adaptacji arystotelizmu do doktryny chrześcijańskiej. Rozważając to należy pamiętać, iż Arystoteles oraz scholastyka poruszają się w paradygmacie przedkopernikańskiego modelu kosmosu. Ruch nie jest możliwy bez duszy, a ruch sfer i ciał niebieskich musi posiadać swoich poruszycieli – autorzy chrześcijańscy uznali za tych poruszycieli właśnie aniołów. Wynikała stąd logiczna konkluzja: bez dobrych duchów niemożliwe jest istnienie i funkcjonowanie kosmosu.

Tylko jeden jedyny Bóg-Stworzyciel pozostaje czystą formą, wszystko co stworzone nie może być już czystą formą, ale ex defintione musi zawierać jakąś „domieszkę” materii. Dlatego już Arystoteles zakładał w Metafizyce istnienie materii duchowej (hyle noete). Cała późniejsze tradycja podzielała opinię o istnieniu materii duchowej. Tak uważali w XIII wieku wszyscy chrześcijańscy filozofowie, z Bonawenturą na czele. Był to niejako pewnik i Tomasz występując z tezą o niematerialności aniołów występował przeciwko całej tradycji filozoficznej z Bonawenturą i Arystotelesem na czele. Bonawentura mówił: anioł jest bytem samodzielnym (per se) i dlatego musi być złożony z „bytu” (ens) i „istnienia” (esse). W naturze anielskiej musi zostać zapewniona zmienność, bo składa ona się z formy i duchowej materii. Tomasz twierdząc, iż anioł nie jest czystym aktem (bo to przysługuje tylko Bogu), wprowadził nową metafizykę, nowe złożenie z „istoty” i „istnienia”. Anioł jako byt ogólny to rodzaj, a anioł konkretnie istniejący jest bytem – rewolucyjna propozycja rozumienia istnienia jako aktu w strukturze bytu jednostkowego.

W przeciwieństwie do ludzi – mówił dr Tiuryn – aniołowie nie posiadają zmysłów – nie mogą więc poznawać zmysłowo, które to poznanie jest zresztą skażone wysokim prawdopodobieństwem błędu. Dobre duchy poznają tylko poprzez inteligencję, posiadając wyryte matryce-idee poznawcze. Za pomocą takich form poznanie jest głębsze i doskonalsze. Im inteligentniejszy anioł, tym potrzebuje do poznania mniej matryc poznawczych. Procesom poznawczym wśród aniołów towarzyszą interakcje, tzn. byty anielskie niższe poznają przez byty anielskie wyższe. Intelekt anielski nie ma charakteru czynnego, możnościowego, tzn. nabytego drogą uczenia się (anioł nie poznaję na drodze spekulacji, analizy danych i wyciągania wniosków). Umysł anielski nie zna także stanu spoczynkowego, tzn. zawsze pozostaje w stanie czynnym. Nie poznają duchy rzeczy przyszłych w nich samych.

 

Uchwycić wieczność

Kolejny referat wygłosił o. dr Michał Mrozek. Bóg i aniołowie istnieją poza czasem. Czas to liczba ruchu według tego, co wcześniejsze i późniejsze, punkty w których są różnice. Wieczność polega na jednoczesnym uchwyceniu wszystkich punktów razem. Anioł uczestniczy w wieczności dzięki widzeniu istoty Boga, ale żeby to widzenie osiągnąć, w konieczny sposób potrzebuje do tego Bożej łaski. Istnienie aniołów jest trwałe i niezmienne, tzn. aniołowie nie mogą zostać unicestwieni, ani nie podlegają śmierci. Wszyscy aniołowie zostali stworzeni jako dobrzy. Aniołowie rozdzielili się na dobrych i złych w drodze wolnego wyboru. Stworzeni zostali w pełnym zakresie wiedzy, dlatego wybór anielski co do służenia Bogu lub buntu ma znamiona nieodwracalnego wyboru. Grzech anielski jest tajemnicą przekraczającą umysł ludzki, ale można założyć, iż polegał na pragnieniu dobra w sposób niezgodny z wola Bożą. Pragnienie takiego dobra bez posłuszeństwa Bogu i bez Jego woli Tomasz określa jako pychę. Pycha i zazdrość to główne grzechy aniołów upadłych.

Tomaszowa nauka o aniołach – zasygnalizowana tu tylko w kilku punktach węzłowych – ma głęboki sen filozoficzny. Pozwala podkreślić, że połączenie ciała ludzkiego z duszą jest dobre, ponieważ inteligencja ludzka jest słabsza i poznanie zmysłowe ją wspomaga. Akwinata przekroczył swą lotną myślą współczesnych, dokonał przeformułowania nie tylko w zakresie angelologii. O rewolucyjności tez Doktora Anielskiego świadczy sławne potępienie arcybiskupa Paryża Stefana Tempiera w roku 1277 (w literaturze tzw. potępienie paryskie). Trzeba było czekać kolejnych 50 lat, aby potępienie zostało zdjęte i uczeni zrozumieli, że refleksja filozoficzna i teologiczna św. Tomasza jest najgłębszą i najpoważniejszą próbą intelektualnego oglądu w dziejach myśli chrześcijańskiej.

 

Nie jest dobrze

W średniowiecznej scholastyce – zastanawiał się w swoim wystąpieniu student-filozof Jan Maliszewski – anioł został ściśle wkomponowany w system spekulacji filozoficznej. Jest oczywiste, iż w sytuacji zmian pokopernikańskich i w klimacie reformacji religijnej Lutra dobre duchy nie znalazły swojego miejsca w nowożytnej spekulacji filozoficznej i teologicznej. Mimo kilku prób (np. monady Leibniza, fenomenologia z Edytą Stein na czele), można mówić o zadziwiającej nieobecności aniołów i wielkim regresie problematyki angelologicznej u filozofów nowożytnych, która dla Średniowiecza stanowiła swego rodzaju oczywistość. Punktem zainteresowania filozofów przestały być także te kategorie, które łączyły się w scholastyce z tematem anielskim, np. intelekt, inteligencja. Wielkie kierunki filozoficzne XIX wieku zaczęły postrzegać człowieka jako byt wyalienowany i tragiczny, a w takim modelu tym bardziej zbędne wydawały się byty anielskie.

Ostatni blok konferencji poświęcony został rozważaniom o kondycji refleksji angelologicznej w świecie współczesnym. Ojciec Janusz Pyda omówił temat aniołów w kulturze, a ojciec prof. Andrzej Potocki nakreślił ten problem z perspektywy socjologicznej. Na koniec jeszcze autor niniejszego tekstu dokonał krótkiego przeglądu lektur i wypunktował opracowania jego zdaniem najwartościowsze.

W efekcie przemian duchowych nowożytności nasze współczesne myślenie o aniołach jest pełne uproszczeń i stereotypów. Diabeł to w kulturze ludowej psotnik, z kolei w filmach hollywoodzkich jawi się jako przerażający i ponury buntownik. Przy stagnacji i kryzysie angelologii chrześcijańskiej paradoksalnie rozkwita angelologia ezoteryczna ze Swedenborgiem i Rudolfem Steinerem na czele. Z kolei anioły dobre w filmach i współczesnej popkulturze nie są w ogóle związane z Bogiem. Pokazywane są jako istoty dobroduszne i naiwne, cukierkowate, przypominające miłego człowieka, bo taki wizerunek dobrze sprzedaje się na promocjach w hipermarketach. Wielokrotnie obserwujemy nadużywanie nazw i wizerunków aniołów do celów marketingowo-reklamowych. Wszystko to pozbawione jest głębi duchowej i zostało odarte z sacrum. Bóg nie jest tu obecny.

 

 

Konferencja cieszyła się autentycznym zainteresowaniem licznie zebranej publiczności, upłynęła w atmosferze skupienia i wielkiej życzliwości. Doskonała organizacja i niespotykana w obecnych czasach gościnność organizatorów sprawiły, że uczestnictwo w tym ważkim wydarzeniu stało się wspaniałym i niezapomnianym przeżyciem, fascynującą przygodą intelektualną, a za sprawą stojącej na wysokim poziomie liturgii także autentyczną ucztą duchową. Już samo wnętrze służewieckiej świątyni – jedno z najśmielszych i najbardziej udanych przedsięwzięć współczesnej polskiej architektury sakralnej – napawa autentycznym metafizycznym dreszczem. Przepiękna homilia oraz perfekcyjny muzycznie minirecital chóru na zakończenie dopełniły mojej radości. Wyjeżdżając odczułem, że przez kilkadziesiąt godzin przebywałem jakby w innym, lepszym i czystszym świecie. Pozostaje serdecznie podziękować wszystkim zakonnikom biorącym czynny udział w przygotowaniu i prowadzeniu konferencji, szczególnie projektodawcy o. drowi Michałowi Mrozkowi, czuwającemu nad wszystkim Dyrektorowi Instytutu Tomistycznego, o. drowi Pawłowi Krupie oraz o. prof. Andrzejowi Potockiemu, mojemu dawnemu dobremu znajomemu, któremu nadal dopisuje – jak się przekonałem – ten sam co zawsze celny i inteligentny humor.

W miarę pełny, a z pewnością reprezentatywny i przystępny obraz nauki Akwinaty o aniołach dał na łamach naszego pisma ks. Prof. Tomasz Stępień w cyklu artykułów w latach 2008-2012. Do tych tekstów oraz powstałej na ich podstawie książki Doktor anielski o aniołach (2014) odesłać należy wszystkich zainteresowanych pogłębieniem lub przypomnieniem sobie angelologii św. Tomasza z Akwinu.

 

Herbert Oleschko

 

Konferencja Naukowa „Doctor Angelicus. Święty Tomasz o Aniołach”, sobota 31 I 2015, godz. 9.30-17.40, Klasztor oo. Dominikanów, Warszawa, ul. Dominikańska 2.

 

Artykuł ukazał się w archiwalnym numerze Któż jak Bóg 3/2015. Zapraszamy do lektury!