W internecie nie brakuje popularnych testów-quizów, które mają pomóc zainteresowanym w odkryciu ich prawdziwego stanu duchowego. Niektóre z nich nazwane są wprost jako „testy na opętanie”. Wszystkie z nich jednak żerują raczej na naiwności i są formą żartu niż autentycznym testem dla opętanego. Nie zmienia to jednak faktu, iż ludzie często zadają sobie pytania o opętanie i zniewolenia duchowe. Niektórzy żyją w lęku i przekonaniu, że zły duch zawładnął ich ciałem i życiem. Chciałbym w tym artykule podzielić się moim doświadczeniem duszpasterskim w tym względzie.

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie byłem i nie jestem egzorcystą, co nie oznacza, że w posłudze kapłańskiej nie miałem doświadczenia pracy z osobami opętanymi. W czasie pobytu we Włoszech, a następnie w Warszawie spowiadałem i towarzyszyłem duchowo osobom opętanym i takim, które miały za sobą uwolnienie od wpływów złego ducha. Przez trzy lata, na prośbę egzorcystów, towarzyszyłem duchowo osobom, nad którymi odprawiano egzorcyzmy. Praca duchowa z takimi osobami ma bardzo specyficzny charakter i zawsze powinna opierać się na fundamentach zdrowej duchowości.

Zacznijmy jednak od samego pytania, które może zrodzić się w głowie każdego człowieka, który wierzy w obecność mocy demonicznych. Jeżeli zauważamy, że w naszym życiu coś zaczyna się zmieniać na gorsze w niewytłumaczalny sposób to nie wolno nam wpadać w panikę. Nie wszystkie złe zjawiska w życiu codziennym (nawet te, które uważamy za nadprzyrodzone) mają swoje źródło w działalności złego ducha. Mogą na nie mieć wpływ także inne czynniki. Ważne jest to, aby oddzielić zdarzenia, które dzieją się wokół mnie od tego, co myślę i przeżywam w odniesieniu do danej sytuacji. Fachowo nazywa się to separacją zdarzeń od przeżyć. Dla jednego człowieka stłuczona szklanka nie jest nawet powodem do głębszej refleksji. Jednak dla kogoś z tendencjami do zachowań nerwicowych bądź depresyjnych może to wyglądać na ewidentny wpływ złego ducha i powód od rozpaczy. Tu dochodzimy do istoty problemu.

Najpowszechniejszym powodem rodzenia się niepokojów w kwestii opętania są różnego rodzaju zjawiska psychologiczne i psychiatryczne. Praktyka spowiednicza księży zawsze zaczyna się w takich przypadkach od rozeznania, czy dana osoba nie cierpi na jakąś formę zaburzenia psychologicznego lub chorobę psychiatryczną. Nawet jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie opętania zawsze konieczne jest zgłoszenie się do specjalisty, aby wykluczyć ewentualne choroby, które jedynie sprawiają wrażenie zniewolenia demonicznego. Podobnie pierwszy kontakt z egzorcystą musi rozpocząć się od przeanalizowania stanu zdrowia psychicznego. Z doświadczenia wiem, że wielu ludzi nie chce poddać się badaniom, ale z góry zakładają, że są opętane i potrzebują pomocy egzorcysty. Niestety, ale współczesna psychiatria jest koniecznym narzędziem w stawianiu diagnoz także w kwestii opętania. Egzorcyzmy nie są podstawowym lekarstwem na depresje, nerwice, rozdwojenie jaźni i schizofrenie. Jeżeli dzieje się tak w czasie uroczystego egzorcyzmu to tylko, dlatego, że wcześniej te choroby zostały poprawnie zdiagnozowane, a sakramentalium (którym jest egzorcyzm) pomogło w przezwyciężeniu choroby.

Ważny wydaje się również fakt narastającego niepokoju, który towarzyszy ludziom interesującym się tym tematem lub demonologią. Oglądanie horrorów, czytanie prasy egzorcystycznej, zgłębianie demonologii na własną rękę w naturalny sposób oddziałuje na psychikę człowieka. Nie można się dziwić, że po takiej dawce informacji mózg będzie musiał odreagować w postaci poczucia lęku, zagrożenia, koszmarów, a nawet urojeń. Warto na samym początku zmienić na jakiś czas zainteresowania i sprawdzić, czy nie były one powodem do rozbudzenia myśli o opętaniu przez demona.

Kiedy jednak koniecznie zgłosić się do egzorcysty? Jeżeli nasz zdrowy rozsądek podpowiada, że w naszym życiu doszło do jakiejś ingerencji zła to powinniśmy najpierw skonsultować te obawy ze spowiednikiem. Zawsze powinniśmy podzielić się swoimi przeżyciami, gdy wywołały je niebezpieczne sytuacje duchowe. Mam tu na myśli wszelkie formy oddawania się pod „opiekę złego ducha”, korzystanie z magii, wróżbiarstwa, kart magicznych, technik wschodnich, modlenia się do złego ducha, składania mu obietnic lub wzywania go do swojego życia lub życia innych osób. Powodem do rozmowy ze spowiednikiem powinny być także zjawiska nadprzyrodzone, które mogą towarzyszyć opętaniu. Są nimi różne formy słyszenia głosów, myśli i pragnień, wywoływanie zjawisk paranormalnych, poczucie czyjejś obecności, awersja do rzeczy świętych i modlitwy, samoistne bluźnierstwa i przekleństwa, niewyjaśnione choroby lub posiadanie nadludzkiej siły, niekontrolowany krzyk i wybuchy złości. Lista takich zjawisk jest naprawdę bardzo długa. Spowiednik w takiej sytuacji dokona wstępnej oceny i najczęściej poprosi o spotkanie, aby lepiej poznać sytuację danej osoby. Jeżeli natomiast uzyska pewność to od razu skieruje daną osobę do egzorcysty i psychiatry. Ważne jest to, że występowanie tych zjawisk nie grozi nieudzieleniem rozgrzeszenia. Tylko jeżeli ktoś nie spełnia warunków spowiedzi rozgrzeszenie nie może być udzielone. W przeciwnym razie spowiednik ma obowiązek odpuścić grzechy.

Chciałbym też w tym miejscu zaznaczyć, że opętanie jest skrajnym przykładem wpływu złego ducha. Większość przypadków kończy się kuszeniem lub zniewoleniem demonicznym. W takich przypadkach często wystarczy szczera spowiedź i regularne korzystanie z sakramentów w sposób godny. Warto też wtedy zastanowić się nad stałym spowiednikiem lub kierownikiem duchowym. Zły działa przecież na ludzi, którzy pragną podążać ku dobru. Ci, którzy są na drodze zatracenia nie są warci jego szczególnej uwagi. Sami pogrążają się w ciemności.

Chciałbym też uspokoić  tych, którzy po przeczytaniu tego artykułu nadal czują wewnętrzny niepokój. Sami egzorcyści potwierdzają, że zjawisko prawdziwego opętania zdarza się statystycznie dość rzadko. Jasne, że ostatnio dużo mówi się o wzroście liczby opętań, ale nie jest to zjawisko masowe, które dotykałoby większości ludzi. Ci, którzy uczciwe korzystają z sakramentu spowiedzi i Eucharystii mogą czuć się bezpieczni. Nie wolno nam popadać w rozpacz demoniczną. Jako chrześcijanie żyjący w stanie łaski należymy bezwzględnie do Boga i to Jego Duch działa w naszym wnętrzu. Pomocą jest również egzorcyzm prosty, który większość z nas odmawia codziennie. To właśnie w tej modlitwie dajemy wyraz naszej ufności wobec Boga. Nie zwyciężamy bowiem własną mocą, ale mocą samego Chrystusa.

Ks. Mateusz Szerszeń CSMA