Na dzień urodzin Bożej Matki parafianie naznosili do kaplicy mnóstwo kwiatów, głównie ze swoich ogródków. Wszędzie je poustawiali: przed ołtarzem i ambonką, obok figury Matki Bożej i św. Michała, na każdym możliwym stoliczku. Kaplica utonęła w kwiatach.

 

Przed laty, gdzieś u początków, nieco się na to zżymałem, myśląc, że wszystko musi być artystycznie poukładane. Ale nie musi być. Pewien stary ksiądz podpowiedział mi: Tu przede wszystkim musi być od serca… Tym różni się tzw. wschodnia dusza. Nieco obcy jej rzymski porządek – ona musi poczuć, powąchać, zobaczyć, wzruszyć się, zapłakać. Ta dusza mówi po prostu: na urodziny trzeba Matce przynieść kwiatki.

Tego samego dnia, czyli 8 września, w naszym Pastoralnym Centrum po raz pierwszy odbyły się zajęcia dla dzieci, które chcą tańczyć breakdance, a także ćwiczenia korygujące krzywizny pleców, kręgosłupa. Prowadzi je dwoje młodych ludzi: Julia i Artiom. Zebrała się prawie 20-osobowa grupka dzieciaków, które przybiegają do nas trzy razy w tygodniu. Znowu przypomniałem sobie „proroctwo” jednej z naszych dobrodziejek. Gdy ledwie zaczęliśmy wznosić ściany, napisała: „Zobaczy ksiądz, przyjdzie czas, że ten dom będzie rozbrzmiewał radosnym hałasem dzieci”. W ten urodzinowy wieczór, zerknąłem na figurę Matki Bożej i powiedziałem Jej po cichu: „Urodziłaś nam nowe dzieci”.

 

* * *

 

Zalaliśmy fundamenty pod przyszły kościół św. Michała Archanioła, co widać na załączonym zdjęciu. Ufam, że Pan pozwoli doprowadzić to dzieło do końca, a wtedy będzie to zapewne pierwsza w świecie świątynia zbudowana wspólnie przez Czytelników „Któż jak Bóg!”, „The Angels” i wielu innych naszych Przyjaciół. Znalazłem piękny komentarz do wczorajszej Ewangelii, czyli z 25. niedzieli zwykłej. Nieśmiało, ale z przekonaniem o prawdziwości słów, dzielę się nim: „Chodzi o to, że pieniędzmi warto się dzielić. Kiedy obdarowujemy innych, kiedy dzielimy się z potrzebującymi, wtedy gromadzimy „majątek” na wieczność. To jest prawdziwa długofalowa inwestycja. Na drugą stronę, do wiecznych przybytków, nie zabierzemy ze sobą pieniędzy. Tam liczyć się będą przyjaciele, którzy opowiedzą Panu Bogu, ile od nas otrzymali”.

Opowiemy, naprawdę. A dziś pozostajemy z wdzięcznością w sercu i pamięcią w codziennej modlitwie oraz wtorkowych Eucharystiach.

 

  1. Krzysztof Poświata CSMA
    i parafianie z Gatowa na Białorusi

 

Artykuł ukazał się w Któż jak Bóg 6/2016