Nasza babcia często przeklinała, najgorszymi słowy, całą naszą rodzinę, a nawet kapłana, który przyszedł do niej z Najświętszym Sakramentem. Czy jej przekleństwa mogły negatywnie wpływać na naszą rodzinę? Wydarzało się w niej wiele niewyjaśnionych chorób i innego rodzaju nieszczęść.
Maria
Przekleństwa, zwłaszcza kierowane wobec konkretnych osób, zawsze stanowią świetną pożywkę dla demonów. Klimat narzekania, obmowy, oceny, oskarżeń, jest naturalnym klimatem ich funkcjonowania, ale to ludzie ten klimat tworzą. A gdy demony już się w takim środowisku zadomowią, zarzucają sieci na osoby w swoim bezpośrednim otoczeniu. I stąd wynikać mogą wszelkie choroby czy nieszczęścia w rodzinie. Takie są skutki życia w środowisku diabelskim, którego często ludzie nie są nawet świadomi. Dlatego nieustannie powinniśmy żyć w klimacie Bożym – uwielbiając Pana, zachwycając się Nim, dziękując Mu za nasze stworzenie, za Jego troskę, za każdą najmniejszą łaskę. Zacieśnianie przyjaźni z Bogiem jest bowiem istotą naszego życia. W takim klimacie diabły pozostają bezradne, są jak sparaliżowane.