Jako małe dziecko chorowałem na astmę. Mama i babcia zaprowadziły mnie wówczas do znanego bioenergoterapeuty Harrisa. Z choroby zostałem wyleczony całkowicie, ale wiele lat później dowiedziałem się, że Harris posługiwał się energią złych duchów. Czy powinienem udać się do egzorcysty? Co powinienem zrobić?

Marek

Nie ma cienia wątpliwości, że Harrisem posługiwał się diabeł. Wobec osób, które poddane były praktykom bioenergoterapeutycznym, stosuję modlitwę, aby sprawdzić ich „zdrowie duchowe”. Często bowiem diabeł, zabierając chorobę fizyczną, pozostawia w zamian problemy duchowe, np. rozproszenia, senność przy próbie modlitwy czy wręcz jakiegoś rodzaju blokada przed nią. W takich przypadkach wizyta u egzorcysty na pewno jest wskazana. Jeśli jednak tego rodzaju problemy ani problemy zdrowotne związane z astmą u Pana nie występują, winien żyć Pan we wdzięczności i uwielbieniu wobec Boga. Pan Bóg może bowiem wyprowadzić dobro nawet z działania złego ducha.