W rodzinie mojego męża na przestrzeni lat miało miejsce kilka samobójstw. Czy mam rozpatrywać te wydarzenia w kategorii oddziaływań diabelskich?

Czytelniczka

Diabeł najbardziej chciałby uderzyć w samego Pana Boga, ale nie może tego uczynić, gdyż jest tylko upadłym aniołem. Wie jednak, że Bóg zakochał się w człowieku. Dlatego też diabeł staje na uszach, aby zniszczyć człowieka. Tylko w ten sposób może on pośrednio uderzyć w Boga, sprawić, że Bóg będzie cierpiał. Zły stara się więc „zdobyć” każdego z nas, każdego z nas kusi. A nad człowiekiem, który ma myśli samobójcze, „pracuje” z pewnością tym intensywniej. Największym zaś jego sukcesem jest wmówienie światu własnego nieistnienia.

Czy jednak każdy samobójca zostaje potępiony? Jedynie Bóg może ocenić, na ile człowiek, który dopuścił się takiego czynu, był w pełni świadomy i wolny. Dlatego też Kościół, wraz z rozwojem psychologii, zaprzestał odmawiania samobójcom katolickiego pochówku.