Jak zachować się, gdy jesteśmy świadkami manifestacji demonicznych, np. w trakcie nabożeństwa czy spotkania modlitewnego? Oddalić się? Modlić się za osobę zniewoloną? W jaki sposób? Co jeśli ogarnie nas strach, lęk?
Magda
Na pewno nie powinniśmy wpadać w panikę. Diabeł cieszy się z naszego lęku. W sytuacji jego manifestacji od razu powinniśmy w naszych myślach połączyć się z Bogiem, modląc się za osobę nękaną. Wzorem do naśladowania jest dla nas Jezus Chrystus, który pragnie dobra każdego człowieka i każdego otacza miłością. Tak też i my powinniśmy otaczać miłością bliźnich, pomagać im i pragnąć szczerze ich dobra. A modlitwa jest formą pomocy, która zawsze pozostaje dla nas dostępna i sytuacja opisana powyżej powinna nas radować, gdyż daje nam możliwość przybliżenia się do Jezusa, naśladowania Go. Diabeł oczywiście pragnie naszego strachu, naszej ucieczki i na pewno będzie próbował atakować osobę, która modli się za zniewolonego. Ale jeśli jestem świadom obecności Boga we mnie i Jego wszechmocy, wiem też, że diabeł nic nie może mi uczynić. Oczywiście, oprócz modlitwy, warto też pomóc skierować osobę nękaną do egzorcysty, zapewnić jej fachową opiekę.