Oddana córka Boga
Joanna d'Arc była zaledwie trzynastoletnią dziewczyną, biegającą po polach małego Domrèmy, kiedy św. Michał ukazał się jej po raz pierwszy w tajemniczej wizji.
Joanna d'Arc była zaledwie trzynastoletnią dziewczyną, biegającą po polach małego Domrèmy, kiedy św. Michał ukazał się jej po raz pierwszy w tajemniczej wizji.
Lourdes. Styczniowa aura. Źródełko, które wytrysnęło podczas ósmego spotkania małej Bernadetki z Maryją, bije po dziś dzień. Nadal będąc świadkiem bardzo wielu uzdrowień.
„Zwracamy się do Niej tym imieniem, bo Ona sama w Lourdes tak swoje Imię podać raczyła: Niepokalane Poczęcie” - pisał w 1940 roku św. Maksymilian Kolbe, wyjaśniając poszczególne słowa Aktu poświęcenia się Niepokalanej.
W sobotę 8 lutego w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Michalitów w Krakowie odbyło się nabożeństwo o uzdrowienie i uwolnienie duchowe, które poprowadził ks. Mateusz Szerszeń CSMA.
W sobotę 15 lutego w Parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie odbędzie się pierwsza w tym roku „Anielska sobota”. Nauki wygłosi ks. Mateusz Szerszeń CSMA. Zapraszamy do udziału!
Nad wejściem do kościoła świętego Marcina w Krakowie widnieją słowa: Frustra vivit, qui nemini prodest – „Na próżno żyje, kto nikomu nie przynosi pożytku”. To zdanie skłania do refleksji nad sensem ludzkiego życia i wskazuje, że prawdziwa wartość człowieka nie tkwi w gromadzeniu dóbr czy spełnianiu osobistych ambicji, lecz w służbie innym.
Objawienia na wzgórzu Tepeyac w Meksyku miały miejsce już prawie 500 lat temu. Jednak Matka Boża z Guadalupe działa do dziś. Maria Guadalupe jest tego żywym dowodem.
Pytanie na sam początek: skąd pochodzi nazwa Bieszczady? Spotkałem kłamliwe, niby naiwne, ale i podstępne zarazem tłumaczenie, że to od biesów i czadzenia. Wprowadza nas ono w klimat neopogański, by nie rzec demoniczny…
Redakcja „Któż jak Bóg” oraz Księża Michalici zapraszają na Anielskie Rekolekcje w roku 2025.
Rokoko to styl, który może się podobać lub nie, ale z pewnością nie jest to najlepszy model życia duchowego.
Jadąc autobusem, za każdym razem uczę się czegoś nowego. Tak było i tym razem. Na jednym z przystanków wsiedli starszy mężczyzna i jego nastoletnia córka. Podpierał się laską, szukał miejsca. Urzekło mnie, że jego córka od razu szukała dla niego miejsca, pomogła mu usiąść. Świat bardzo potrzebuje dobroci...
Na polskim rynku wydawniczym ukazała się właśnie książka „Pokonać zło. Rozważania ze św. Michałem Archaniołem” autorstwa ks. Teodora Sawielewicza. Redakcja dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” z przyjemnością objęła tę wartościową pozycję swoim patronatem.
Jako chrześcijanie wierzymy, że to Bóg jest Panem życia i śmierci. Równocześnie żyjemy w rzeczywistości, w której spotykają się grzech i wolna wola człowieka.
W sobotę 8 lutego zapraszamy do Krakowa, gdzie ks. Mateusz Szerszeń CSMA odprawi Mszę świętą z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, z namaszczeniem Olejem św. Michała Archanioła.
Dla każdego chrześcijanina jest jasne, że powinien głosić Chrystusa tam, gdzie jest, środkami, którymi dysponuje, korzystając ze swoich talentów. Oczywiście cały szkopuł w tym, w jaki sposób to robimy.
Ruch Czystych Serc - Warszawa zaprasza na konferencję ks. Mateusza Szerszenia CSMA, redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”. Spotkanie odbędzie się w środę 5 lutego w sali kurialnej przy ul. Floriańskiej 3 w Warszawie.
Jestem mamą trójki pociech w wieku 13, 8 i 3 lat. Kto ma dzieci, ten wie, jak wygląda poranna gonitwa, by zdążyć do pracy, szkoły i przedszkola.
Długo zastanawiałem się jak poruszyć dosyć delikatny temat orędzi Anioła Ave dla Polski, by nikogo przy tym nie urazić. Zdaję sobie bowiem sprawę z tego, że mogą one mieć grono szczerych i uczciwych w swych intencjach zwolenników, także wśród naszych czytelników. Pozwólcie jednak, że podzielę się tu z Wami garścią uwag, które powodują, że osobiście patrzę na te orędzia z pewną rezerwą.
Anioł Północy został oficjalnie uznany za jedną z dwunastu ikon Anglii – obok Tower Bridge, gmachu Parlamentu i poczciwego Big Bena.
Świat doczesności jest jak dziurawy statek, który do portu nie dopłynie. Utonie, a pasażerowie wraz z nim. Nie da się tego żaglowca załatać, tak jak nie da się załatać naszego dziurawego życia, które dzień po dniu, godzina po godzinie, przecieka nam przez palce i kiedyś przecieknie całkowicie.